 |








 |
|
"Duch w narodzie nie ginie"
W jednym z turniejów z cyklu "ORLE GNIAZDA", który odbył się w majowy
weekend w Żarkach koło Częstochowy miałam okazję zagrać przeciwko parze
Jacek Młyńczyk Leszek Sztyrak. Turniej na zapis maksymalny, dorobek naszej
pary ok. 60%, faza turnieju poniżej połowy do końca gry.
Opis rozdania nie ma większego znaczenia, istotne natomiast było zachowanie,
czy raczej sportowa postawa Przeciwników. Osiągnęli Oni kontrakt 6 pik,
gdzie po wyłożeniu się dziadka rozgrywający (Jacek Młyńczyk) musiał ocenić,
iż do oddania jest lewa atutowa. Po moim wiście w trefla i wzięciu lewy
przez rozgrywającego nastąpiło odegranie w trefla, a ja mając do koloru
pomyliłam się i dołożyłam pika. Rozgrywający stropił się w tym momencie,
ja również, prostując, iż wykonałam fałszywy renons. Tu nastąpiło zignorowanie
mojej pomyłki, nie ukrywam, że ku mojemu osłupieniu, zważywszy na doświadczenia
choćby ze wspomnianej wyżej środy.
Gdyby Jacek wyegzekwował swoje prawa jako rozgrywający i przygwoździł
kartę fałszywego renonsu, wziąłby 13 lew, absolutny max.
Sprawiedliwość Piatnika polega na tym, iż to para Młyńczyk Sztyrak wygrała
ten turniej, gratuluję, my zaś zajęliśmy czwarte (pechowe) miejsce.
Jacku mam nadzieję, iż nie nadużywam Twojej dobrej woli, ale proszę Cię
abyś wsparł Tadzia B. przynajmniej w jednej z tak dobrze granych przez
ciebie ról: zawodnika, sponsora, mężczyzny.
Składam Ci ponadto najlepsze życzenia z okazji zbliżających się, myślę
najważniejszych w Twoim życiu urodzin.
Pozdrawiam
Barbara Batkiewicz
|
|