![]() |
![]() |
![]() | ||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
![]() ![]() |
Cronixowe potyczki II Tym razem zalogowałem się w poniedziałek. Jak zwykle z samego rana. Było już jednak na tyle późno, że całe mnóstwo osób odrabiało swoją ośmiogodzinną dniówkę pracowicie zabijając czas grą na cronixie. Oczywiście, pierwsze co zrobiłem to poszukałem mojego ulubionego partnera – internacjonała pilcha. Jak domyślacie się nie zawiodłem się. Był. W pocie czoła pracował na przekolorowanie swojej gwiazdki na barwy wiosenne. Jako że słynę ze swego dobrego serca, postanowiłem mu pomóc i wywindować mu troszkę rank. Tak więc założyliśmy stolik i jak zwykle zaprosiliśmy “solidną opozycję”. W międzyczasie chciałem mu się pochwalić, że zgodnie z publicznie danym słowem, uczciwie przepracowałem cały tydzień, by dopasować mój system do systemu “gram w I lidze”. Tak po prawdzie (choć o tym nie zamierzałem mu mówić) to pracy nie było wiele, gdyż system “gram w I lidze” jest bardzo zbliżony do systemu stosowanego przez III-ligową drużynę Dyktatora, której jestem członkiem. Tj. otwarcia 1NT z 14 oczkami na składzie 2254, osiąganie z lekkością motyla końcówek kolorowych, gdzie po nietrafionym wiście, na podwójnym przymusie bierze się 8 lew, opłacalne obrony za 300 do wątpliwych częściówek przeciwników itp. Naprawdę, myślę, że w I lidze moglibyśmy grać bez żadnych kompleksów. Niestety po drodze jest II liga, z którą mamy pewne, drobne problemy. Tak więc chciałem się pochwalić, ale niestety okazało się, że moja praca poszła na marne. W międzyczasie pilchu też zmienił system. Teraz gra systemem “NS/WJ/Lambda/BezNazwy/SAYC”. Dla niewtajemniczonych inna nazwa tego systemu licytacyjnego to “Partnerze jestem tak dobrym zawodnikiem, że mogę grać każdym absurdem zaproponowanym przez ciebie”. Hmm, tak się zastanawiam, czy dotyczy to również bloków stochastycznych stosowanych przez zawodnika trad (dawniej tradko). Ale to już inny temat. Nota bene bardzo wdzięczny, niestety mam za mało materiału, żeby o tym napisać. Jeśli ktoś ma ciekawe przykłady dotyczące tego zagadnienia proszę o emaile. Ale ja tu gadu gadu, a przeciwnicy zasiedli do gry. Tym razem w barwach klubowych fioletowo-niebieskich, więc tym razem już tak łatwo nie będzie. Na początek przyszło coś płaskiego. pilchu harriett Jako że gram z fachowcem postanowiłem nie ściągać rozgrywki na siebie i mimo pełnego szesnastaka otworzyłem 1D zamiast bez atu. Pilchu kier, ja pik, on 2D. Przyznam, że miałem teraz dylemat czy wymięknąć w 2H czy zainwitować przez 3H. Tak sobie myślałem i znalazłem rozwiązanie pośrednie. Wgoliłem końcówkę. W końcu pierwsze rozdanie, trzeba sprawdzić czy fart jest. Fart był. Nie skontrowali. Bez 2 i (-4). W końcu to żadna cena za sprawdzenie fartu. W następnym rozdaniu karta przyszła dużo słabsza, co nie znaczy że brzydsza. ONI po
Po otwarciu pilcha 1H fioletowy wszedł 2C wykazałem się niestety zupełnym brakiem ambicji i zapowiedziałem prymitywne 4H. Niestety fart nas opuścił zupełnie. Nie dość, że szlemik szedł, to przeciwnicy nie chcieli powiedzieć nawet 5H. Nędzne (+10). Rozdanie jest mało ciekawe, opisałem je jedynie, by pokazać jak absurdalnym i niesprawiedliwym jest zapis na tabelkę. Przeciwnicy nie zrobili nic złego, my nie zrobiliśmy nic dobrego, a +10 wpadło. Zanim przejdę do następnego rozdania niezbędne jest pewne wprowadzenie. Otóż, gdy tydzień temu ustaliliśmy z pilchem, iż jako że gramy 2NT martens, to dwukolorówki na młodych mamy zawarte w otwarciach 2H/S. 2H – blok na kierach lub 5+5+ na młodych z maksimum singlem kier i analogicznie 2S. Po tygodniu oczekiwania przyszło w końcu rozdanie, które pozwoliło nam sprawdzić tą ciekawą konwencję. Obie przed
Przyznam, że byłem pełen obaw, czy konwencja zaproponowana przez zawodnika grającego systemem “gram w III lidze” jest godna zapamiętania przez internacjonała. Ale by nie narazić się na wymówki, że obrażam go, podejrzewając, że mógł o czymś tak oczywistym zapomnieć, otworzyłem 2H. Przeciwnik niebieski wyraził swoje niezadowolenie z tej odzywki w postaci kontry. Pilchu przypuszczając, jak widać z diagramu słusznie, że kontrakt 2Hx nie ma szansy stać się kontraktem ostatecznym szybciutko podniósł blok do wysokości 4H. Tym razem przeciwnik fioletowy wyraził swoje zadowolenie z tej odzywki w postaci kontry. (No proszę, jak to zupełnie przeciwstawne uczucia można wyrażać tym samym gestem). Przez chwilę pomyślałem, że może pilchu ich zajeżdża i może spasować, a sam odjedzie. Po krótkim wahaniu odrzuciłem jednak ten pomysł jako zupełnie niedorzeczny i zalicytowałem Blackwooda. Przeciwnik niebieski, zapewne cokolwiek już ogłupiony postanowił, że chwilowo spasuje i poczeka na dalszy rozwój wypadów. W tym momencie od pilcha padła odzywka “ups to 2H to było konwencyjne”. Widzicie, miałem rację, pamięta. Fakt, trochę późno, ale lepiej teraz niż na wysokości szlemika. Odpowiedział zatem 5D. W końcu miał jednego asa. Przeciwnicy doszli jednak do wniosku, że jeden as to stanowczo za mało, żeby ten kontrakt szedł i zdecydowali się na podwojenie. Zapis 300 nie był wcale taką wielką porażką (-5) do popartyjnej końcówki. Niby ta końcówka nie szła... ale mogła iść!!! Zadowoleni z siebie, że dzięki szybkiej orientacji spadliśmy na cztery łapy przystąpiliśmy do następnego rozdania. MY po
Hmm, i znowu wypadało mi otworzyć 2H. Pomyślałem, zaryzykuję. W końcu kara mam nie brzydkie i w ostateczności 5D mogę grać. Wprawdzie tym razem po partii, ale co tam, raz kozie śmierć. Otworzyłem i 2 pasy. Ryzykant ten pilchu, nic się nie boi, że mam młodsze? Ale przeciwnicy dali nam jeszcze szansę na korektę. Fioletowy wznowił. Jako że nikt nie miał pomysłu na sensowną korektę przyszło mi ten kontrakt rozgrywać po wiście treflowym do króla i odwrocie karo do damy i karo po raz drugi. Jak widać, dzięki kolaboracji przeciwników godnej rządów Quislinga dokładając już do końca karty zrealizowałem nadróbkę (+14). Powyższe dwa rozdania są doskonałą ilustracją starej wędkarskiej prawdy, że żeby coś ciekawego złowić trzeba najpierw odpowiednio zanęcić. Przeciwnikom jednak też od życia coś się należy.Obie PO
Fioletowy zastosował na otwarciu wielokrotnie sprawdzoną konwencję pana Andrzeja i otworzył 2D. Niebieski, jako że nie miał najmniejszej ochoty rozgrywać 2H na 6-karcie i uznawszy, że 2S też jest bez sensu, bo przecież partner ma kiery i młodszy zalicytował miękko 2NT i w pełni usatysfakcjonowany odpowiedzią 3C spasował z poczucie dobrze spełnionego obowiązku. O nie, nie, nie myślcie bynajmniej, że był to koniec licytacji. Jakże to tak, takie piękne 13 oczek, a przeciwnicy będą mi tu grali jakieś nędzne 3C i rzekł pilchu 3H. Po tej odzywce licytacja złapała drugi oddech. W wyjątkiem fioletowego, który czuł się już odlicytowany ja i niebieski zmieściliśmy się jeszcze odzywkami 4H i 4S. Zadowolony z siebie, że podprowadziłem pilchowi przeciwników tam gdzie chciał ich mieć ze zdziwieniem obserwowałem jego pasa. Oho, chyba wdepnęliśmy w miękkie gówno. Trudno, jak już wdepnąć, to obiema nogami – 5H. Pas, pas, pas. Uff tylko 300 i (-7). Trochę jednak rozumiem przeciwników, nigdy nie wiadomo, kiedy licytujemy z sensem, a kiedy nie. To co jednak stało się po rozdaniu jest tak niewiarygodne, że jakby mi to opowiedział ktoś inny to bym nie uwierzył. Naprawdę, łatwiej uwierzyć w Atak klonów i Harrego Pottera grającego w Quidditch. Pilchu napisał “sry Regi”. Wiem, wiem, rozumiem was, też oniemiałem. Aż zaznaczyłem ten dzień w kalendarzyku czerwonym flamastrem. Wprawdzie zaraz dodał, że gdybym spasował 3H, to by zbiegło, ale widać było, że mówi to bez przekonania i wie, że to nie decyzja na miarę zawodnika z systemem “gram w III lidze”. Potem przyszło kilka płaskich rozdań i na koniec (jak zwykle), gdy już miałem wychodzić najbardziej dynamiczne. Obie przed
Niebieski otworzył 3NT Gambling, a pilchu 4C, które do mnie doszło. Jako że miałem słaby fit, zdecydowałem się poprawić na kiery. Tym razem trefle zgłosił niebieski. Aha, znaczy się, 4C chyba było sztuczne? Chyba tak, bo pilchu powiedział 5H, a fioletowy 6C. Takie ładne kiery, singiel trefl, ostatnie rozdanie. Trzy grube powody, żeby nie odpuścić – 6H. Nawet teraz jak to piszę, jestem przekonany, że to było w ataku. Jak widać z diagramu była to opłacalna obrona - 800 do 920. Wprawdzie fioletowy mógł jeszcze powiedzieć 6NT, też smutna czapka. Kto wie, może nawet i by to powiedział. Na szczęście nie dostał takiej szansy, gdyż niebieski też był przekonany, że licytujemy w ataku. Tak więc ostatecznym kontraktem stało się 7Cx i (+11). Jak więc widać solidna licytacja (nawet obarczona drobnymi nieporozumieniami) poparta dobrą rozgrywką i schludną obroną gwarantuje na cronixie zysk rzędu kilkudziesięciu impów. Oczywiście nie muszę dodawać, że jedynie gdy gra się z partnerem posługującym się systemem “NS/WJ/Lambda/BezNazwy/SAYC”. Na koniec muszę się pochwalić, że zostałem przez pilcha doceniony w postaci umieszczenia drobnej notki o mojej skromnej osobie w jego info “z Hariettem będę stosowal gadget 2t po półforsującym 1nt”
|
|||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
[ wyniki ] [ liga ] [ kalendarz ] [ zarząd ] [ klasyfikacja ] [ teksty ] [ linki ] [ mecenasi ] [ strona główna] | ![]() | |||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||