Strona główna Strona główna
Wyniki
Liga
Kalendarz
Zarząd
Klasyfikacja
Teksty
Linki
Napisz do nas
Mecenasi brydza
   

Cronixowe potyczki IX
czyli
świąteczna promocja

I znów niestety miałem rację. Czy ja nie mógłbym się kiedyś pomylić? Tak jak mówiłem wdzięczność ludzka to towar wielce deficytowy i na co dzień niespotykany. Od ostatniego felietonu już dwa wielbłądy zdążyły przejść przez ucho igielne, a cronix do tej pory nie docenił mojego wiekopomnego wkładu w podnoszenie klasy ich portalu. Moja konstruktywna, serdeczna, płynąca z głębi serca krytyka nie spotkała się z odzewem w postaci udzielenia mi dożywotniego darmowego kodu dostępu do gier. Ale jak nie, to nie. Mimo braku chęci współpracy z ich strony moje dobre serduszko nie pozwala mi na powstrzymanie się przed udzieleniem wam i im kolejnej porcji cennych porad i wartościowych uwag.

Jako że wspomniane w poprzednim felietonie dwa dni dawno już upłynęły, a właścicielom cronixa nie nasunęły się żadne refleksje (a wystarczyło sprawdzić co stało się na WP po wprowadzeniu tam opłat) - serwer jest płatny! Opłaty nie są wygórowane, wręcz promocyjne. Mieszkając w większym mieście równie atrakcyjne promocje możecie znaleźć przypięte gumką recepturką do klamki waszego mieszkania. Ostatnio mając chwilę wolnego postanowiłem porównać cenowo konkurencyjność ofert cronixa i losowo wybranego hipermarketu. Padło na Géant.

1. Oferta jednodniowa – dla ostrożnych
Cena – 2 zł - 300G pizzy z szynką
Uwagi: w zasadzie jest to dawka bezpieczna.

Dawkowanie: stosując ją nie częściej niż 1 raz na 2 tygodnie w przypadku przeciętnego człowieka nie powinna mieć znaczących negatywnych następstw dla zdrowia. Uwaga na przedawkowanie. Stosować ściśle według zaleceń lekarza.

Przeciwwskazania: Stosowanie przez okres dłuższy niż 6 miesięcy objawia się u mężczyzn łysieniem, a u kobiet cellulitisem.

2. Oferta tygodniowa – dla zdesperowanych
Cena – 5 zł - 4l płynu do płukania tkanin
Uwagi: oferta skierowana dla osób potrzebujących szybkiego zastrzyku gotówki

Dawkowanie: przed rozpoczęciem kuracji należy ubezpieczyć swoje zdrowie na możliwie wysoką kwotę w towarzystwie ubezpieczeniowym (przedtem sprawdzić w warunkach ubezpieczenia, czy nie ma klauzul wyłączających odpowiedzialność ubezpieczyciela przy tego typu wypadkach). Tygodniowa dawka, w zależności od odporności ubezpieczonego, gwarantuje 15-25% uszczerbek na zdrowiu; typu odgryzienie sobie w napadzie desperacji, palca względnie całej dłoni, względnie pęknięcie czaszki w następstwie intensywnego tłuczenia łbem o ścianę.

Przeciwwskazania: nie stosować w przypadku alergii: wywołuje napady duszności, stany zapalne spojówek, owrzodzenie całego ciała.

3. Oferta miesięczna – dla szaleńców
Cena – 9 zł - golf damski
Uwagi: Dopuszczalne stosowanie jedynie w leczeniu zamkniętym pod ścisłym, całodobowym nadzorem lekarskim. Stosowane w leczeniu autyzmu.

Dawkowanie: Można stosować tylko raz w życiu. Niezbędne codzienne kompleksowe badania lekarskie wraz z tomografią mózgu i rezonansem magnetycznym. Nawet w przypadku specjalnie wyselekcjonowanych najodporniejszych Rosjan odsetek przypadków zakończonych schizofrenią paranoidalną wyniósł 17%.

Przeciwwskazania: absolutne

4. Oferta kwartalna – dla samobójców
Cena – 20 zł - wkrętarka 2,4V w zestawie
Uwagi: Atakuje ośrodkowy układ nerwowy. Po 30 dniach następują nieodwracalne zmiany w mózgu, aż do całkowitego zaniku czynności pnia mózgu. Najdłużej kontynuowany eksperyment – Gabriel Janowski; odcięty od komputera po 53 dniach - efekty dostrzegalne do dzisiaj.

Dawkowanie: Całkowity zakaz. Jako że eutanazja w Polsce jest zabroniona, przypadek pomocy w próbie samobójczej zagrożony jest sankcją karną od 3 miesięcy do 5 lat!!!

Przeciwwskazania: nie życzę nawet najgorszemu wrogowi. Już lepiej niechby go dopadł Hannibal Lecter.

Jako że jestem człowiekiem z zasadami, byle jakimi ale jednak, postanowiłem, że dopóki muszę płacić za cronixa moja noga tam nie postanie, a zaoszczędzone w ten sposób 2, 5, 9 czy 20 zł lepiej przeznaczę na WOŚP. Korzyść z tego jest dwojaka; po pierwsze zdrowie fizyczne noworodków, po drugie zdrowie psychiczne moje.

By jednak nie obyło się całkowicie bez akcentu stricte brydżowego, zdecydowałem się opisać dwa rozdania, które wyjaśniają przynajmniej jeden z aspektów sprawy nurtującej wielu krakowskich brydżystów. Jak to się dzieje, że Tadek Biernat tak często jest w czubie rozlicznych turniejów? Otóż prócz innych elementów, o których może przy innej okazji, nader istotna, rzekłbym kluczowa jest ścisła współpraca skrzydłowych z rozgrywającym.

Oto przykład takiej współpracy z turnieju w Rotundzie

Obie po

 
 
 
AK72
Q3
QT96
A32

 
Tadek (N)

 
 
 
Q9
K72
J87543
Q6
W
 
 
 
T864
T854
K2
T87
dokładający   

Ja (S)

  współpracujący
 
 
 
J53
AJ96
A
KJ954

Licytacja:

S W N E
- - 1 NT pass
3 * pass 3 ** pass
4 *** pass 6 **** pass...

*) 5431 (skomentowane przez przeciwników, że jak żyją to im jeszcze nie przyszło)
**) popis wyobraźni Tadeusza, ad hoc wymyślił, że będzie to pytanie o starszą czwórkę, rzekomo będzie się odpowiadać transferowo... he he. Próbował potem nawet bronić tej teorii konsultując się z arcymistrzem Klapą. Gdy ten jednak spojrzał na niego, tym swoim pełnym politowania wzrokiem, temat został szybko zarzucony.
***) jako że nie znałem (bo i skąd?) tej błyskotliwej konwencji, w nader prymitywny sposób uzgodniłem kolor kierowy.
****) ponieważ 6C po wcześniejszym blackwoodzie mogłoby zostać uznane (i to nie bez powodu) jako inwit wielkoszlemowy na kierach, szlemik został golnięty bezpośrednio.

Jak widać z rozkładu szlemik nie wygląda zbyt ciekawie. Tu jednak nadeszła pomoc ze skrzydła. Obrońca z lekka ogłupiony przypałową licytacją wyjechał w atu i życie stało się prostsze. Figury w pikach i karach odpadały, a TH była w impasie, więc wszystkie drogi prowadziły do sukcesu.

Po tym rozdaniu skrzydłowi zostali tak wyprowadzeni z równowagi, że pozostałe dwa rozdania skończyły się dość podobnie. I tak oto z zupełnego niebytu awansowaliśmy na trzeci stół. A potem już siłą rozpędu na drugi, pierwszy i świat otwarł usta ze zdziwienia, że para, której szczytem możliwości w lidze jest wygranie/zremisowanie meczu 15:9 znowu wygrała turniej.

Drugim przykładem jest obrona rzadkiej urody. Tym razem z początku wyglądało, że obrońcy nie przejawiają najmniejszej chęci współpracy, a wręcz przeciwnie robią wszystko, żeby zaszkodzić rozgrywającemu. Jednak jak rzekł premier Miller - prawdziwego mężczyznę poznaje się nie po tym jak zaczyna ale jak kończy. A końcówka była iście niewiarygodna. Było to na turnieju noworocznym, a broniłem ja wraz z partnerem z naszej dzielnej drużyny Dyktator. Rozgrywającym był oczywiście Tadziu Biernat.

Obie przez

 
 
 
J83
QT842
K83
K5

 Tadek (N)
 

 
 
 
92
KJ6
AT2
QT864
W
Ja
E
analityk 
 
 
 
AT65
AT65

96
J72

 

S
kolega Matiolański 
 

  
 
 
 
KQ74
3
QJ754
A93

(co do rozkładu wszystkich blotek nie jestem do końca pewien, ale idea rozdania została oddana)

S W N E
1 pass 1 pass
1 pass 1 NT pass...

Po tej niewyszukanej licytacji partner oddał, jakby się wydawało na pierwszy rzut oka, śmiertelny wist z 7trefl. Wziąłem tę lewę damą i kontynuowałem. Tadek zabił królem i zagrał król karo, karo. Po utrzymaniu się w stole damą zmienił na pika do waleta i asa u mojego partnera. Ten zagrał teraz ostatniego trefla (od rozgrywającego kier). Teraz mariasz pik ze stołu (niestety nie podzieliły się), ode mnie blotka kier i kier ze stołu do waleta i damy w ręce... Jako że rozgrywający pokazał już 9 oczek, więc Asa kier musi mieć partner. W tym momencie chciałem już pokazać karty i zadeklarować, że reszta nasza. Jednak znajomość znajomością, a znając upierdliwość Tadka pewnie wezwałby sędziego i zacząłby opowiadać głupoty, że obrońca może tę lewę puścić. Jakkolwiek absurdalnie taka argumentacja by brzmiała, partner rzeczywiście wpadł w namysł??!! I puścił. Uff, dobrze, że nie pokazałem kart – pomyślałem. Jak się potem okazało w protokole zamienilibyśmy w ten sposób dzielonego maxa na dzielonego wicemaxa. Używam tu trybu przypuszczającego, gdyż w rzeczywistości nie był to jeszcze koniec rozdania. Tadek zamiast jak człowiek złożyć się i zadeklarować, że reszta nasza postanowił walczyć dalej. Zagrał małego kiera, a u partnera znowu namysł. W tym momencie widziałem, że Tadek resztkami woli powstrzymuje się przed parsknięciem śmiechem. Sam byłem na pograniczu między wybuchem śmiechu, a furii. W końcu partner uznał, że dość już tego przepuszczania i sieknął asem. Zgrabnie odegrał wyrobionego pika i z resztą kierów przyjechał do wuja. 150 i max dzielony. Niestety w ostatecznym rozrachunku dla przeciwników. Przy stole padła uwaga, że gdybym pierwszego kiera zabił królem, to nie byłoby żadnego problemu i gładko wzięlibyśmy 50. Uważam jednak, że patrząc na sprawę długofalowa zagranie takie jest grubym błędem. W tym konkretnym rozdaniu przynosi co prawda maxa, zarazem jednak rozbija zaufanie w parze i jest oznaką braku szacunku dla partnera. Postawienie króla jest równoznaczne z komentarzem – partnerze, wprawdzie rozdanie jest oczywiste, postawię jednak króla, bo znając ciebie, wiem, że jesteś w stanie wymyślić każdą głupotę. Dlatego lepiej czasem złapać jajko, ale zasygnalizować jednocześnie partnerowi, że obdarzamy go całkowitym zaufaniem i wierzymy, że jest w stanie wymyślić co należy zagrać w tej jakże skomplikowanej pozycji. Po odejściu od stołu widząc przybitą minę partnera nawet niespecjalnie miałem chęć na niego krzyczeć. Widząc, że coś mamrocze pod nosem zbliżyłem się by lepiej słyszeć. Były to powtarzane w koło słowa – dlaczego akurat na Tadka? Dlaczego na Tadka?

Reginald Sukiennik (harriett)
[email protected]


[ wyniki ] [ liga ] [ kalendarz ] [ zarząd ] [ klasyfikacja ] [ teksty ]
[ linki ] [ mecenasi ] [ strona główna]