| SROM(y) dalej
Ponieważ zgodnie z przewidywaniami p.2 mojego poprzedniego tekstu kol.
Tadek nie odpuszcza pozwolę sobie odpowiedzieć na wypunktowanie mnie (do
9) również w punktach.
ad 1 i 2/ Dziękujemy kol. Tadkowi za prawo do nie czytania jego tekstów
a już za prawo do tego, że mogą nam się jego tytuły nie podobać jest
dla nas po prostu wyrazem wielkiej łaskawości. Osobiście z drugiego prawa
kol. Tadka skorzystam natomiast z pierwszego niestety nie mogę dopóki
będzie pisał o Długiej i sędziach tam sędziujących.
ad 3/ Z wielbłądem mi się kol. Tadek nie kojarzy a już broń Boże z morsem
lecz podtrzymuję zarzut o niezasadności umieszczenia (czy nie zdjęcia
w/w tekstu z witryny).
Pomijam fakt nie odróżniania przez kol. Tadka post scriptum od post faktum
(co jest zastanawiające) ale przecież skoro kol. Agnieszta była tak grzeczna,
że umieściła post scriptum dopiero po zmianie miejsca rozgrywek na Skawinę
może była by równie grzeczna i wyrzuciła cały tekst do "kosza".
Ale przecież kol. Tadkowi nie o to chodziło żeby załatwić inną salę lecz
żeby mi dokopać cbdu (co było do udowodnienia).
Tak, że niestety chronologia tu się nie liczyła lecz intencje.
ad 4/ Dziękuję za aprobatę sali na Długiej jako miejsca do gry turniejowej.
Co do "dokopywania" inaczej to odbieram co opisałem w p. 3
ad 5/ Cel był jasny i klarowny ale tylko dla myślących. Mniej bystry mógłby
pomyśleć, że chodziło po prostu o zamianę sali :))))
ad 6/ Historyjki czyjeś owszem są ciekawe - sam je często opowiadam. Jedno
a nawet dwa ale: 1. nie powinny podważać decyzji sędziowskich 2. powinny
być przedstawione rzetelnie tzn. z przynajmniej dwoma punktami widzenia
a nie jednostronnie jak to czyni kol. Tadek.
Występuje jako obrońca uciśnionych zawodników a zwłaszcza tych, którzy
mu opowiedzą "swoją" historyjkę. Tylko, że z czyimiś historyjkami
jest tak jak w Radiu Erewań: nie całkiem jest prawdą, że w Moskwie rozdają
samochody no bo nie w Moskwie a Leningradzie, nie samochody a rowery i nie
rozdają a kradną.
ad 7/ Zgadzam się na to że nie ma na Długiej warunków do gry meczowej
a zwłaszcza dla morsów no bo morsy w temperaturze 17-20 stopni by
nie przeżyły.
ad 8/ Natomiast stwierdzenie: "rzadko w styczniu bywa cieplej niż
w październiku" nie musi być prawdą. Jeśli dotyczy to sali na
Długiej (czy jakiejkolwiek innej) to jest możliwa sytuacja odwrotna gdyż
temperatura wewnątrz jest proporcjonalna do ciepła wprowadzonego i co
za tym idzie wysokości nakładów.
Innymi słowy: jak sobie dogrzejesz i ile za to zapłacisz tak będziesz
miał ciepło.
ad 9/ Mi tam wcale nie jest przykro; ja się cieszę, że nie doszło do "kotła"
na Długiej bo już sobie wyobrażam tytuł ewentualnego tekstu kol.Tadka:
"Niedźwiedzie polarne na Długiej" :)
Co do koloru charakteru kol. Tadka to pozostanie on dla mnie niezmienny
dopóki będzie pisał o nie swoich historyjkach na nieczyste tematy.
Jeśli już tak "pióro" kol. Tadka świerzbi, że nie może wytrzymać
doradzam pisanie na temat ciekawych rozdań lub mistrzowskich zagrań (tu
jak najbardziej mogą być cudze).
To przynajmniej jest bezpieczne i nie powinno zaszkodzić nawet czytającym.
Pozdrawiam
Edward Gintowt
[email protected]
|