Strona główna Strona główna
Wyniki
Liga
Kalendarz
Zarząd
Klasyfikacja
Teksty
Linki
Napisz do nas
Mecenasi brydza
   

Dogłębna analiza cd ...

Na wstępie chciałbym pozdrowić Tadka i Przemka.

Problem opisany przez Tadka i skomentowany przez Przemka jest dla mnie bardzo ciekawy, złaszcza, że tematyka sędziowania nie jest mi szczególnie obca.

Chciałbym się skupić na jednym aspekcie tej całej sprawy, Przemek powołuje się na przepis:

"Gdy sędzia uzna, że niewinny gracz wyciągnął błędny wniosek z wprowadzającego w błąd komentarza, zachowania, tempa lub też innego mylącego postępowania przeciwnika, który nie miał bezspornego brydżowego powodu do takiego działania i mógł zdawać sobie sprawę, że z takiego działania może odnieść korzyść (patrz: przepis 12C), wówczas musi orzec wynik rozjemczy. (73C2)"

Chciałbym zwrócić uwagę na:

"i mógł sobie zdawać sobie sprawę, że z takiego działania może odnieść korzyść."

Wracając do analizy rozdania. Wnoszę z komentarza Przemka, że pierwsza lewa została zagrana szybko.
O ile znam kolegę Staszka, jest on przyzwoitym brydżystą powiedzmy na 3 ligowym poziomie - niemniej (przepraszam Staszku mam nadzieję, że się za to nie obrazisz) nie ma szczególnie błyskotliwego umysłu i na zrobienie planu rozgrywki musi mieć trochę czasu.
Nie widzę w relacji Przemka słowa na ten temat. Sterowanie tempem gry jest to bardzo ważny element który jest przez wielu brydżystów bagatelizowany, niemniej sedzia musi sobie zdawać z niego sprawę.
Gracze lepsi, bardziej ograni potrafią to wykorzystać, często wymuszając błędy ze strony słabszych przeciwników.

Wracając do problemu:
Przemek pisze:
"Otóż, nie ma bezspornego brydżowego powodu żeby zastanawiać się z KDW. Karta z tej konfiguracji dołożona być powinna równie szybko jak z konfiguracji 432"

A ja na to - nie ma prawa które nakazuje mi dokładać automatycznie z  dowolnej konfiguracji, bez przemyślenia całości rozdania. Brydż to nie pchełki. Niektórzy gracze mają nawyk myślenia przed dołożeniem karty, niezależnie z jakiej konfiguracji mają dołożyć.
Zaznaczam, że w tym przypadku mowa jest o 2 lewie rozdania!!!
Ja sam z natury jestem leniwy i na ogół nie chce mi się analizować: a co jeśli przeciwnik wyjdzie w to, a co jeśli w tamto - na tak wczesnym etapie gry. Myślę dopiero po zagraniu oponenta!!!!

Według mnie, nie bez znaczenia jest tu też ranga zawodów - w zawodach lokalnych zwykli ludzie grywają głównie dla przyjemności, "zawodowcy" dla treningu. Sędzia na takim turnieju, według mnie nie może i nie powinien chronić zawodowców kosztem "zwykłych ludzi" - takie zachowanie jest szkodliwe z punktu widzenia związku, bo taki człowiek "oszukany" w swoim mniemaniu przez sędziego, drugi raz na turniej nie wróci i stracą na tym wszyscy.
Nie postuluję tu łamania przepisów, zaś tylko szczególną staranność w rozpatrywaniu przypadków "zawodowcy kontra- normalni".
I na koniec uważam, że nieporozumieniem w takich przypadkach jest stwierdzenie, że klauzula " i mógł zdawać sobie sprawę, że z takiego działania może odnieść korzyść" jest spełniona.

Na koniec chciałbym trochę z innej beczki:
Panowie Sędziowie, wasza praca jest ciężkim i niewdzięcznym kawałkiem chleba!!!
Wszelka krytyka boli, a Tadek bywa nieco złośliwy - jednak proszę pamiętajcie, że dzięki Niemu macie okazję wytłumaczyć wasze decyzje szerszemu ogółowi, co na dłuższą metę powinno porawić zrozumienie problematyki sędziowskiej.
Przy okazji możecie w łatwy sposób podbudować swój autorytet, co na pewno pozwoli wam na nieco większy komfort pracy.

Na koniec bardzo chciałbym podziękować Tadkowi za jego teksty, które pozwalają takim jak ja od czasu do czasu poczuć klimaty Krakowskiego brydża.

Pozdrawiam
Andrzej Miktus
[email protected]


[ wyniki ] [ liga ] [ kalendarz ] [ zarząd ] [ klasyfikacja ] [ teksty ]
[ linki ] [ mecenasi ] [ strona główna]