Strona główna Strona główna
Wyniki
Liga
Kalendarz
Zarząd
Klasyfikacja
Teksty
Linki
Napisz do nas
Mecenasi brydza
   

Jak harriett grał z internacjonałem pilchem

Nastał piękny niedzielny ranek. Dzięki wczorajszemu ględzeniu Małej zostaliśmy pozbawieni uczestnictwa w kieleckim OTP Kolportera. Rano byłem niepocieszony, jednak rozpatrując sprawę na chłodno może nawet i dobrze się stało, wziąwszy pod uwagę nasze dotychczasowe osiągnięcia na tym turnieju. Wprawdzie raz, gdy byliśmy w życiowej formie, udało nam się tam nagrać ponad 49%, ale nie było żadnej gwarancji, że tym razem uda nam się osiągnąć choćby zbliżony wynik.

Tak więc do Kielc nie pojechałem, to jednak nie powód by całkiem rezygnować z brydża. Przecież następny turniej dopiero w poniedziałek. Ale od czego niezawodny cronix. Ledwie słońce pokazało się nad blokami, a już siedziałem na złotej sali rozglądając się za potencjalną opozycją, w tym również tą, która będzie siedziała naprzeciwko mnie. Wybór nie był wielki, ledwo ok. 40 osób. Nie ma się jednak co dziwić, bo kto w niedzielę siedzi w pracy. W końcu udało się znaleźć czwóreczkę. Już po kilku rozdaniach jedną rzecz można było stwierdzić z całą pewnością. Fart jest. 40 impów za nicnierobienie to nienajgorszy rezultat. Rank odsunął mi się na bezpieczną odległość od kompromitującego koloru niebieskiego.

Dla niewtajemniczonych ranking gracza na cronixie określa się za pomocą kolorowych gwiazdek.

  • gwiazdka zielona (rank poniżej 4,000) – granie w parze grozi śmiercią lub ciężkim kalectwem
  • gwiazdka niebieska (rank od 4,000 do 5,000) – siadasz na własne ryzyko, może lepiej ułóż sobie pasjansa albo pograj w sapera
  • gwiazdka fioletowa (rank od 5,000 do 6,000) – niewykluczone, że gość wie o co w tej grze chodzi; jedną czwórkę spokojnie powinieneś wytrzymać bez udaru mózgu
  • gwiazdka pomarańczowa (rank od 6,000 do 7,000) – uważaj, prawdopodobnie grasz z lepszym od siebie; będzie zły gdy go utopisz
  • gwiazdka czerwona (rank powyżej 7,000) – raz grałem przeciwko, na jego miejscu utrzymywałbym się z brydża

W Top 10 są nawet zawodnicy z rankiem powyżej 10,000. Jednak według mojej oceny nie da się tego zdobyć w sposób uczciwy.

Wracając jednak do niedzielnej gry już chciałem się rozłączyć gdy na stole pojawił się zawodnik o znajomym mi nicku pilchu. Okazało się, że zna harriett. Stąd wniosek, że graliśmy razem na Winbridge. Czyżby to zatem słynny Tomasz Pilch zaszczycił nas z Ameryki? Postanowiłem sprawdzić info... i rzeczywiście to on. Założyliśmy więc nowy stolik i w oczekiwaniu na opozycję postanowiłem przeglądnąć jego info w poszukiwaniu informacji o stosowanym systemie licytacyjnym. Przyznam, że był on dość lakoniczny “gram w I lidze” Pełen obaw czy mój system “gram w III lidze” będzie kompatybilny z jego systemem, postanowiłem jednak podjąć ryzyko. Pocieszałem się tym, że całe mnóstwo graczy gra tutaj systemem “nie mam pojęcia o co w tej grze chodzi, ale nie mam w pracy nic lepszego do roboty”, a więc mój system nie jest jeszcze taki najgorszy. Nie było jednak czasu na dalsze dywagacje, gdyż przeciwnicy (niebieskie gwiazdki) pojawili się na stole i trzeba było licytować.

Na początek przyszła dość nieciekawa karta w postaci:

D8xx
10x
xxx
K9xx

Pilchu w korzystnych założeniach otworzył 2 karo wilkosza z kartą

Jx
Qxxx
xx
AJxxx

Tak to przeciwnikom zaburzyło dalszą licytację, że zamiast czapkowych 3NT (trefle dzieliły się 3-1) osiągnęli równie czapkowe 4pik. Po rozgrywce na miarę niebieskiej gwiazdki zapisaliśmy 100 na swoją stronę (+12 imp). Wprawdzie po rozdaniu przeciwnicy trochę się burzyli na pilcha, że ponoć z 5-4 nie otwiera się 2 karo wilkosza. Ten jednak odpowiedział, że grając z Hansem na pana Andrzeja regularnie stosują jego konwencję ze składem 4-4 i pan Andrzej się wcale nie burzy. Po takim dictum przeciwnicy spostrzegli, że w takim razie pilchu miał nadwyżkę układową i nic już więcej nie protestowali.

Trzy rozdania później przyszło rozdanie, które przyniosło największy obrót:

   AQ76
K10987
KJ
93

pilchu

543 K109
QJ53 nieodporny  

odporny    

A642
A74 Q95
A62 KQ5

harriet

J82
-
108632
J10874

Licytacja:
       nieodporny pilchu odporny harriet
 
- - 1 pas
1 pas 2 pas
3 NT dbl pas pas
4 dbl pas pas...


Jak widać kontra wypłosz na zawodnika nieodpornego dokonała cudów. Zamiast nędznych 200, po rozgrywce (powiedzmy sobie szczerze na miarę zielonej gwiazdki) skończyło się na 1100 (+17 imp)

Następne rozdanie miało być moim ostatnim o czym poinformowałem wszystkich i przystąpiłem do gry z duszą na ramieniu, gdyż z tego co pamiętałem w ciągu zeszłego tygodnia ostatnie rozdanie nieodmiennie kończyło się dla mnie urodziwym kalafiorem.

Wyglądało, że i tym razem będzie nie inaczej, gdyż z rękami

pilchu
AK9843
643
Q
AQ7

harriett
J
AKJ82
8653
865

Po licytacji:

pilchu harriett
1     1NT
3     3NT

otrzymaliśmy wist blotką karo. Szybka analiza wskazywała, że kontrakt 4© jest nieporównywalnie lepszy. Po rozdaniu planowałem zapytać pilcha, dlaczego po moim półforsującym 1NT nie powiedział konwencyjnego 2 trefl co pozwoliłoby nam znaleźć kiery. Na razie jednak zacząłem liczyć lewy i wyszło na to, że jeśli kara się podzielą 4-4 to może zastanę Q10sec w pikach, a jak nie to może oba impasy staną i jakoś się to 3NT umorduje. Tak analizowałem te szansy, a odwist nie następował i nie następował. Pewnie wywaliło gościa – pomyślałem. Ale nic to. Cierpliwie czekam – może myśli jak mi tu wypuścić – nie ma go co poganiać. W końcu po 3 minutach pojawia się pytanie – harriett jesteś? Głupie pytanie – no pewnie, że jestem. To graj!!!. Ja?. Hmm, no faktycznie ja; dama karo wzięła lewę. Cóż, w takim razie zmieniłem koncepcję rozgrywki i zacząłem od kierów. Nie chwaląc się, bezbłędnie trafiłem drugą damę pod impasem, skasowałem swoje 9 lew i poddałem się.

Zważywszy, że całe rozdanie wyglądało następująco

   AK9843
643
Q
AQ7

pilchu

10762 Q5
1075 Q9
AK742 J109
4 KJ10932

harriet

J
AKJ82
8653
865

to, żeby ten kontrakt obłożyć na pewno, należało nie później niż w drugiej lewie zawistować w singla trefl, a gdy do asa karo, ze stołu spada dama, a od partnera walet to nie jest to chyba narzucający się odwist.

Kończąc rozgrywać szykowałem się do zapytania pilcha czemu nie powiedział 2 trefl. Jednak zostałem przez niego uprzedzony. “Cztery kier czapkowe. Mogłem powiedzieć systemowe 2 trefl po twoim bezatu, ale nie sądziłem, żebyś znał taką konwencję”. Rzadko mi się to zdarza, ale tym razem kompletnie mnie zamurowało. Pożegnałem się grzecznie ze wszystkimi i postanowiłem, że do następnego weekendu zapoznam się wnikliwiej z systemem “gram w I lidze” tak by móc zapewnić pilcha, że grając ze mną może również stosować odzywki konwencyjne. Oczywiście tylko te prostsze, bo ileż można się nauczyć w ciągu jednego tygodnia.


Reginald Sukiennik 
[email protected]


[ wyniki ] [ liga ] [ kalendarz ] [ zarząd ] [ klasyfikacja ] [ teksty ]
[ linki ] [ mecenasi ] [ strona główna]