|
|
![]() |
![]() |
![]() | ||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
![]() ![]() |
Pewnego razu w Rotundzie czyli W piękne środowe popołudnie 4.06.2003 jak zwykle udałem się do szacownego klubu Rotunda na cotygodniowy turniej brydża sportowego rozgrywanego systemem barometr. Dla niewtajemniczonych jest to turniej gdzie wszystkie pary w kolejnych (zwykle 9-ciu rundach) rozgrywają te same rozdania teoretycznie w tym samym czasie. W praktyce jedne pary kończą szybciej inne wolniej (jak mawia nasz szacowny premier "męzczyznę poznaje się po tym jak kończy"). A te które kończą wcześniej zachowują się różnie, bywa i tak że na gorąco komentują świeżo rozegrane rozdania a robią to w sposób dobrze słyszalny dla innych uczestników turnieju także dla tych którzy będą dopiero grali komentowane rozdanie. Informacja taka może istotnie zmienić wynik rozdania. Niestety z przykrością należy stwierdzić, że sędziowie zwykle zajęci sprawami organizacyjnymi tolerują takie zachowanie. Z moim szacownym partnerem Adasiem Matyasikiem graliśmy w w/w środowym turnieju i szło nam nieźle. Nadmieniam, że z Adamem gramy okazjonalnie systemem "mniej-więcej", tak jak większość brydżystów "niezawodowców" którzy w brydża grają dla przyjemności, ale jak mniemam stanowią "sól krakowskiego brydża" gdyż bez Nas i naszych "niemałych!" pieniędzy turnieje środowe w Rotundzie straciłyby rację bytu. Szło nam nieźle, w szóstej rundzie graliśmy na pierwszym stole na lini EW. Byliśmy w trakcie licytacji trzeciego rozdania gdy usłyszeliśmy wykład Pana Polańskiego do swego partnera o tym co ten powinien w tym rozdaniu licytować (szlemik w kiery na siedmiu atutach był znacznie bardziej ceniony niż szlemik w kara na dziewięciu). Wezwałem sędziego Pana Kołtona i przedstawiłem mu sytuację. Sędzia uśrednił rozdanie z wyrównaniem dla obu par grających i ukarał Pana Polańskiego karą maksymalną za spowodowanie średniej. Pech chciał, że w następnej rundzie graliśmy na czwartym stole na lini EW i w trakcie rozgrywania drugiego rozdania będąć dziadkiem usłyszałem bardzo głośny komentarz ze stolu nr.5 gdzie na lini NS grała przemiła para mikstowa. Partner Pani Magdy pan Wojtek w sposób bardzo głośny i dosadny ogłaszał, że w rozdaniu które my właśnie mieliśmy grać 4pik na lini NS jest górne on ma w ręce sześć pików i pięć trefli (jak się poźniej okazało przesłyszałem się Pan Wojtek miał pięć kar nie trefli). Ponieważ usłyszałem to przed przystąpieniem przez nas do rozgrywania wezwałem sędziego i po odejściu od stolika zreferowałem mu co usłyszałem. Sędzia Pan Kołton nakazał rozdanie rozegrać. Rozdanie wyglądało następująco: ROZDANIE NR 21
A licytacja przebiegała następująco:
1) Wilkosz Sędzia Pan Kołton podjął przy stoliku następującą decyzję, utrzymał wynik 4pik bez kontry 50 dla nas co dało nam zaledwie kilka punktów turniejowych. Wynik za 5pik z kontrą był lepszy zaledwie o kilka punktów turniejowych 300 dla nas. Jak widać sześć trefl u nas lub sześć kier się nie rozgrywa, jednak po informacji z drugiego stolika o rozkładzie trudno takowe zalicytować. Decyzja końcowa sędziego niewiele zniekształciła wynik rozdania, ale czy rzeczywiście była prawidłowa? Zastanówmy się:
Dodatkowym smaczkiem tej sytuacji jest to, że Pan Kołton bezpośrednio po tej rundzie chwalił się do Pana Chłobowskiego notabene też sędziego, że ukarał groźnego przestępcę brydżowego tzn. mnie. Takie zachowanie sędziego co najmniej dziwi. Świadczy o emocjonalnym podejściu do osoby a nie do problemu. Natomiast osoby przekazujące nielegalne informację nie poniosły żadnej kary, sędzia zaś w poczuciu dobrze spełnionego obowiązku dalej będzie tolerował bałagan i gadulstwo na turnieju w trakcie gry. Ponieważ moja znajomość przepisów nie jest wystarczająca pozwoliłem sobie "ściągnąć" z internetu fragment przepisów prawa brydżowego dotyczącego nielegalnej informacji. Oto on : B. Dodatkowa informacja z innych źródeł - jeżeli któryś gracz uzyska przypadkowo nielegalną informację o rozdaniu, które właśnie gra lub które ma jeszcze grać - przez obejrzenie niewłaściwej ręki, przez usłyszenie zapowiedzi, treści zapisu, komentarza, przez obejrzenie kart przy innym stole, lub przez obejrzenie kart innego gracza przy swoim stole przed rozpoczęciem licytacji - należy niezwłocznie powiadomić o tym sędziego. Najlepiej, aby zrobił to gracz, który uzyskał taką informację. Gdy sędzia uzna, że ta informacja może zakłócić normalny przebieg gry, wówczas może: 1. Dostosowanie pozycji 2. Doraźne zastępstwo 3. Wynik rozjemczy Reasumując :
"Kowal" zawinił "cygana " powiesili – przysłowie to nabrało nowego brydżowego charakteru. Jestem bardzo ciekawy co Koledzy Brydżyści myślą o zasygnalizowanym przeze mnie problemie bałaganu na turniejach, nielegalnych informacji, decyzji sędziowskich. Chętnych proszę o wysyłanie opinii. Mój adres e-mail: [email protected] Z Brydżowym Pozdrowieniem
|
||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
[ wyniki ] [ liga ] [ kalendarz ] [ zarząd ] [ klasyfikacja ] [ teksty ] [ linki ] [ mecenasi ] [ strona główna] | ![]() | ||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||