|
Przynęta czyli stary i głupi
Czy Wy też macie czasem macie wrażenie, że znów daliście się nabrać na stary
jak świat (brydżowy) namysł przeciwnika?
Oto co mi się ostatnio przydarzyło.
Graliśmy z moim szanownym partnerem Jackiem w środowym turnieju w Rotundzie
i nieźle nam się wiodło) w przedostatniej rundzie trzeci stół w barometrze
(co nie zdarzyło się już od dłuższego czasu. Szło za dobrze i z iepokojem
oczekiwałem kiedy zjawi się niefart.
Przyszło rozdanie i otrzymałem następującą rękę:
A53
A106
A76
A1064
Otworzyłem 1NT i po krótkiej licytacji stałem się rozgrywającym kontraktu
firmowego. Wist dwójka kier i partner wyłożył stolik:
KW83
83
KD1043
75
Położyłem ze stołu trójkę, przeciwniczka waleta, przepuściłem.
Teraz nastąpił pierwszy akt dramatu, przeciwniczka popadła w dłuższy namysł.
Po kilkudziesięciu sekundach na stole pojawił się kier. Dołożyłem dziesiątkę,
przeciwnik przejął damą i zagrał kiera.
Wziąłem asem i zacząłem grać kara. Do trzeciego kara przeciwniczka z prawej
dołożyła prawie w tempie czwórkę pik. Czwarte karo spowodowało już dłuższy
namysł, ale po chwili na stole pojawiła się dwójka trefl od przeciwniczki.
Ostatnie karo spowodowało już dłuższy namysł i przeciwniczka z widocznym
bólem rozstała się z szóstką pik. Nadeszła pora decydujących rozstrzygnięć.
Dziewięć lew jest pewne, ale gramy na maksy
i sukcesem to pewnie nie będzie. Bez namysłów przeciwniczki gra jest prosta,
as pik, impas, zamykamy oczy i albo dziewięć
albo jedenaście lew. Ale po tylu namysłach?
Wyobraźnia pracuje:
Dowód 1 namysł w pierwszej lewie (wyraźny) przed oczywistym odejściem
w kiera wskazuje, że przeciwniczka miała alternatywny równie atrakcyjny
wist (prawdopodobnie treflowy)
Dowód 2 namysł podczas dokładania do trzeciej lewy karowej, świadczy
o braku oczywistej wyrzutki
Dowód 3 bolesny namysł w piątej lewie a potem wyrzucenie pika świadczy
o powstaniu bolesnej alternatywy.
Chora wyobraźnia pracuje i kreśli obraz karty przeciwniczki:
Dx64
W54/x/
52
KD/W?/ 2
gdzie jedynym sensownym wytłumaczeniem jest obecność czwartej damy w ręce
przeciwniczki no i jakichś trefli, tak że odwist treflowy wydawał się
bardzo atrakcyjny (no bo jaki inny?).
Biorąc pod uwagę powyższe stwierdzamy, że sprytna przeciwniczka pozostawiła
drugą damę pik. Jedyną wątpliwość budzi bolesność tej decyzji (Balicki
wykonałby taką operację bez żadnego namysłu) ale weryfikujemy poziom (znaj
proporcjum mociumpanie).
Zamykamy oczy i gramy króla pik, otwieramy i widzimy, że przeciwniczka
dokłada blotkę trefl. Dziewięć lew i 15% z rozdania.
Karta przeciwniczki:
964
W954
52
K982
Pytamy przeciwniczkę o powód jej zachowania:
Nie wiedziałam co wyrzucać aby nie zdradzić posiadania damy pik przez
partnera
Notujemy słabiutki wynik, ale dlaczego?
Czy zachowanie przeciwniczki było faulem?
Czy może jak uważa mój partner z gry przeciwniczki nie należało wyciągać
żadnych wniosków? ale para ta wygrała kilka turniejów a więc nie są to
brydżowe leszcze.
Może trzeba było wezwać sędziego?
Długo już gram w brydża i ciągle daję się złapać na taką przynętę.
Jeśli i wam się to zdarza to wyraźcie swoją opinię o tej sprawie.
Tadeusz Rejdych
Email: [email protected]
|