|
|
![]() |
![]() |
![]() | |||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
![]() ![]() |
Bridge Base Online Ostatnimi dniami dość często odwiedzam, niewątpliwie najpopularniejszy dziś, serwer brydżowy, czyli BBO. Żeby był on jakoś nadzwyczaj rewelacyjny, to co to, to nie. Ma wady i owszem, ale o tym za chwilę. Przede wszystkim ma jednak zalety, których pozbawione są serwery pokroju Kurnika czy Cronixa. Trzy wielkie, ogromne, gigantyczne zalety, które z nawiązką rekompensują wszelkie niedociągnięcia.
To tyle, jeśli chodzi za zalety. Niestety są i wady. Interfejs jest mało
przyjazdy dla użytkowników. Gram tam od niedawna, więc możliwe, że część
z tego co napiszę nie jest prawdą, a jedynie niedoinformowaniem. Jeśli
jednak tak jest, to świadczy to jedynie o tym, że pewne opcje, choć istnieją,
są trudne do znalezienia. Moje zastrzeżenia budzą następujące sprawy: Jest też jednak kilka zgrabnych rozwiązań: I druga kwestia, którą ja osobiście traktuję jako wadę, choć pewnie większość się ze mną nie zgodzi. Brak jakichkolwiek rankingów. Z jednej strony to rzeczywiście zaleta, gdyż ogranicza to u niektórych graczy chęć oszukiwania (piszę, że u niektórych, bo innych nawet to nie zniechęca do machlojek), jednak z drugiej strony powoduje, że siadasz zupełnie w ciemno. Nie masz pojęcia, czy gracz z naprzeciwka coś kuma, czy też jest zupełnym lamusem. O ile w grze kółkowej nie stwarza to większego problemu, bo w każdej chwili możesz podziękować, o tyle w turnieju musisz dotrwać do końca lub zerwać turniej. Wprawdzie na twoje miejsce organizator sadza zastępcę, ale zawsze to nieelegancko. Na BBO jest wprawdzie coś, co przy dużym natężeniu dobrej woli można ewentualnie przyjąć za namiastkę rankingu, ale tak naprawdę, to trzeba do tego podchodzić z przymrużeniem oka. Otóż każdy z graczy ma możliwość samooceny i poinformowania innych, jaki to rzekomo poziom gry reprezentuje. Część zastrzega tę informację pozostawiając hasełko "private" Z takimi nie siadajcie w ogóle, bo jeśli nie wie jaki poziom gry reprezentuje, to zapewne nie wie nic. Pozostali mogą wybrać jedną z sześciu kategorii zaawansowania. Jednak większość z graczy, włącznie ze mną, ma totalnie zawyżoną samoocenę, więc na początek spokojnie możecie każdego obniżyć o 2 szczeble, i dopiero w trakcie gry, gdy da ku temu asumpt, stopniowo mu ten rank podwyższać. Poziomy zaawansowania są następujące Novice: Przed rozpoczęciem gry pyta dlaczego nie może wymienić kart, które mu nie pasują; na początku rozgrywki wyraża zaniepokojenie czemu system nie pozwala mu zgłosić meldunku w czerwieniach; a pod koniec jest zdziwiony, że gra się nie kończy, mimo że on we wziątkach ma już ponad 66. Beginner: Wie, że brydż i kierki, mimo że podobne, kierują się zupełnie innymi zasadami. Niestety zupełnie nie potrafi wykorzystać tej wiedzy w praktyce. Grając z takim na dziadku, jeśli chcesz w zdrowiu dożyć czterdziestki, nigdy, ale to nigdy nie obserwuj jego rozgrywki. Intermediate: Ma świadomość, że można grać inne kontrakty niż 3NT. Nader często robi z tej wiedzy użytek. W szczególności lubuje się w: fitowaniu z trójki twoich starszych czterokartów, trzykrotnym powtarzaniu swoich młodszych pięciokartów, kontrowaniu częściówek przeciwnika na 2 nadróbki, pasowaniu twoich sztucznych odzywek. Advanced: Zna podstawowe manewry rozgrywkowe. Niestety arsenał znanych mu zagrać jest ubogi niczym wyposażenie pokoju w hotelu robotniczym - impas, przepuszczenie, odblokowanie. To ubóstwo z nawiązką rekompensowane jest gorliwością w stosowaniu znanych sobie tricków. Gracz zaawansowany w szczególności celuje w: wykonywaniu zbędnych impasów, przepuszczaniu singletonów przeciwnika przy kontraktach kolorowych, odblokowywaniu się z lew okładających. Gdyby ich wiara w słuszność stosowanych przez siebie manewrów mogła przenosić góry, to miałbym już Alpy za oknami. Expert: Ekspertów na BBO mamy 3 podstawowe rodzaje. Eksperci w wylicytowywaniu kontraktów za 1100, eksperci w rolowaniu 11-lewowych końcówek w starszy, eksperci w wypuszczaniu kontraktów, które po górze okłada się bez dwóch. Jednak najczęściej spotyka się kombinacje tych zdolności. Większość posiada przynajmniej dwie z trzech wyżej wymienionych sprawności, a jest też nie mała grupa będąca ekspertami we wszystkich trzech dziedzinach. World class: Ci są najgorsi. Pouczają was. Choćbyś nie wiem jak dobrze mówił po angielsku, to i tak im nie wytłumaczysz, że inaczej się rozgrywa widząc tylko dwie ręce, a inaczej widząc wszystkie cztery. Rozpoczynając grę na BBO, zgodnie z prawdą, przydzieliłem sobie rank "intermediate" Na następny dzień byłem już "advanced". Po kolejnych dwóch dniach samoawansowałem się do rangi "experta" Nie dawno wygrałem pierwszy turniej - na 160 par. I to grając SAYCem z przygodnym partnerem. Czy to już "world class"? Ogólnie rzecz biorąc brydż internetowy, nie tylko na BBO, to gra dla osób superodpornych, niewiarygodnie cierpliwych, ekstremalnie wytrzymałych. Mówiąc krótko nie dla normalnego gracza. Jeśli będziecie się kiedyś ubezpieczać na zdrowie i życie, nie mówcie agentowi, że gracie w brydża przez internet. Od razu podniesie wam stawkę o 100%. Przez ostatni tydzień nazbierałem sporo rozdań ilustrujących poziom prezentowanej
tam gry. Gdy je jednak teraz przeglądam, to sam już nie jestem pewien,
czy to naprawdę się wydarzyło. Może to był tylko senny koszmar. Nie będę
więc ich umieszczał, bo ktoś kto gra w brydża przez internet zna takie
rozdania doskonale, a ktoś kto nigdy nie grał i tak nie uwierzy. Z kartą
Wstręt do używania wulgaryzmów, uniemożliwia mi skomentowanie odzywki
2H. W każdym bądź razie litościwy przeciwnik pokrzyżował waszego plany
ustawienia ośmiuset i partner zawistował w 9D. Wyjechał taki oto dziadek. Dałem to rozdanie jako problem Tadkowi Biernatowi. Skomentował, że w normalnej grze odejście w wysokiego kiera jest oczywiste, bo jedynym powodem, dla którego partner nie poszedł w kiera na wiście, jest to, że ma renons. Zaraz jednak zastrzegł, że na internecie odejście w kiera, wydaje mu się stanowczo zbyt ryzykowne. Czy tak samo myślał mój partner nie dając mi przebitki, czy też nie myślał w ogóle - tego nie dowiem się już nigdy. Sądzę jednak, że zaszedł ten drugi przypadek. W poprzednich rozdaniach udowodnił bowiem jednoznacznie, że procesy myślowe w jego mózgu zachodzą z prędkością dryfu kontynentalnego, więc teraz zatrzymały się pewnie całkowicie. Abyście jednak nie zniechęcali się kompletnie do brydża internetowego
muszę uczciwie stwierdzić, że jest szansa, nikła bo nikła, że raz na jakiś
czas traficie na partnera, który umie w tę trudną grę grać. Mnie taki
przypadek zdarzył się we wspomnianym już turnieju. Turniej na impy, 5
rund po 2 rozdania, czyli średniodystansowy. Zgłosiłem się na listę oczekujących
i zacząłem przeglądać spływające oferty. Wszystkich poniżej eksperta odrzucałem
z automatu. Jeśli chodzi o rodaków, to odrzucałem również ekspertów, bo
wiem choćby po sobie, jakie mamy mniemanie o poziomie swojej gry. W końcu
wybrałem Chińczyka kontynentalnego o łatwym do zapamiętania, choć nic
mi nie mówiącym nicku - hii. Zgodnie z króciótkim opisem stosowanego przez
niego systemu graliśmy SAYCem z drury, cappeletti, rkcb i czymś tam jeszcze.
Czyli prosta gra typu serve and voley. W czwartej rundzie, po raz pierwszy
rozgrywka trafiła na niego. W tym, że tak późno, było sporo mojej winy,
gdyż wcześniej dwa razy ściągnąłem rozgrywkę na siebie, mimo iż nie dał
powodu, by mu nie ufać. Tym razem wyjścia nie było, zostałem dziadkiem
i przyszło mi obserwować rozgrywkę niebagatelnego kontraktu - 6NT.
Sposób w jaki wylicytowaliśmy, ten w końcu całkiem rozsądny kontrakt,
nie należy do tematów, którymi chciałbym się chwalić, ale w ogólnym rozrachunku
liczy się efekt końcowy. Podsumowując, mimo pewnych niedostatków, BBO jest moim zdaniem obecnie zdecydowanie najlepszym serwerem brydżowym i potrafi dostarczyć sporo przyjemności z gry. A jeśli do tego będziecie starannie selekcjonować partnerów to prócz przyjemności macie jeszcze szansę na satysfakcję z osiąganych wyników. Jeśli przyjemność z gry jest dla was ważniejsza niż satysfakcja z wyniku to zdecydowanie zalecam selekcjonować również przeciwników, bo inaczej gra do złudzenia będzie przypominać zabieracie dzieciom cukierków. Reginald Sukiennik |
|||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
[ wyniki ] [ liga ] [ kalendarz ] [ zarząd ] [ klasyfikacja ] [ teksty ] [ linki ] [ mecenasi ] [ strona główna] | ![]() | |||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||