|
|
![]() |
![]() |
![]() | |||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
![]() ![]() |
Ligowe zmagania
VII Nie będę ukrywać, że jeszcze wczoraj, czyli w niedzielę, bezpośrednio po zakończeniu rozgrywek ligowych nie miałem ochoty na pisanie tego tekstu. Zbyt byłem zdołowany naszą postawą na ostatnim kotle. Napisałbym, że gra w naszym wykonaniu była żenująca, jednak analiza poprzednich tekstów wykazuje, że nadużywam tego słowa. Napiszę więc, że zagraliśmy na właściwym sobie poziomie i będzie to znaczyło to samo. Jednak dziś już się otrząsnąłem po porażce, a nawet dostrzegam jej jasne strony. Zważywszy, że drużyna nie ma sponsora, więc nieawansowanie do II ligi, to bądź co bądź znaczące oszczędności dla naszych kieszeni. Tekst trzeba jednak było napisać, choćby tylko i wyłącznie po to, by złożyć publiczne gratulacje zwycięzcom, czyli drużynie Wawel II. Tym bardziej, że należałem do tej, niemałej grupy osób, które na wzmiankę o możliwości wygrania ligi przez tę drużynę, uśmiechały się z politowaniem, a nawet pozwalały sobie na złośliwe komentarze. Prawda jest jednak taka, że drużyna Wawelu okazała się w dystansie drużyną lepszą, solidniejszą, walczącą do końca, a swój sukces przypieczętowała w bezpośrednim pojedynku, wygrywając z nami. Wprawdzie tylko 16:14, ale jednak (nawet porażka 13:17 zapewniała im awans). Gratulacje dla Wawelu, a dla nas to co zwykle, czyli małopolska okręgówka zwana trzecią ligą. Ostatnimi czasy pisałem głównie o "dokonaniach" moich partnerów, najwyższy więc czas, by zaprezentować również swoje "osiągnięcia". Oto trzy spektakularne kalafiory, ustawione przeze mnie w trzech kolejnych rozdaniach w pierwszej połówce decydującego meczu, dzięki którym mecz został doskonale zaprowadzony... oczywiście dla przeciwników. Kalafior nr 1 Też się teraz zastanawiam, jak udało mi się tu wyliczyć 19 oczek, ale faktem jest, że tyle właśnie wyszło mi z sumowania i dlatego na czwartej ręce otworzyłem 1C zamiast 1NT. Przeciwnik po lewej wszedł 1S, partner spasował, a drugi z przeciwników powiedział 2D. Teraz dałem jakąś kompletnie absurdalną kontrę i stanęliśmy w 2H na 6 atutach. Przeciwnicy litościwie nie skontrowali i zapisali 200 zamiast 500. Na drugim stole nasi partnerzy zagrali 2S za 50 (u nas 2D też byłoby zapewne za 50) i 6 impów straty zamiast kwitu. Strata może nie duża, ale styl kompromitujący. Kalafior nr 2
1) uznałem, że karta jest stanowczo za ładna na blok, a po otwarciu 1C
byłyby poważne problemy ze sprzedaniem składu partner miał następującą kartę Po wiście pikowym jaki nastąpił, przy założeniu, że trefle nie dzielą się 3-0 z trójką za longerem treflowym, szlemik jest na 50%. Na stojącym królu karo. Król stał. Nota bene impas damy kier też prowadził do sukcesu. Na drugim stole też nie wiedzieć czemu stanięto w częściówce treflowej, zatem remis w superkompromitującym stylu. Zamiast 6 lub 13 impów zysku. Kalafior nr 3
*) po drugiej stronie deski (SW) odzywka 3S została przez licytującego
zgodnie z prawdą wyjaśniona jako pytanie o zatrzymanie do 3NT, natomiast
przeciwnik po mojej stronie (NE) odzywki tej nie zaalertował. Oczywiście
było dla mnie jasne, że nie jest to naturalne zgłoszenie 4 pików, lecz
en passante, względnie coś w charakterze cue bidu. Tak czy owak zalicytowane
od wartości. Nie zdecydowałem się więc na wist królem pik, który na dzień
dobry definitywnie obłożyłby kontrakt 5C. Nie zmienia to jednak faktu,
że nawet przy braku, tej, w sumie kluczowej, informacji, powinienem oddać
naturalny bezpieczny wist treflowy, po którym kontrakt też byłby praktycznie
nie do wygrania. Dlatego jeszcze raz gratulacje dla ekipy Wawelu II, która okazała się drużyna lepszą i solidniejszą i w pełni zasłużyła na awans. Rozważając sprawę na chłodno trochę jednak żal. Nie tyle nieawansowania, co nie wygrania ligi. W końcu te dwie rzeczy nie są tożsame, gdyż nawet gdybyśmy wygrali, nikt nie mógłby nas zmusić do grania w II lidze. Co przy braku sponsora, byłoby, przynajmniej dla niektórych z nas, sporym obciążeniem finansowym. A przyjemność z gry nie większa, gdyż mimo wszystko dalej podtrzymuję swoją opinię o kompletnej mizerii, jeśli chodzi o przeciętny poziom gry w II lidze. Mimo wszystko może jednak lepiej, że w przyszłym sezonie nadal będziemy kompromitować się na lokalnym podwórku. Reginald Sukiennik |
|||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
[ wyniki ] [ liga ] [ kalendarz ] [ zarząd ] [ klasyfikacja ] [ teksty ] [ linki ] [ mecenasi ] [ strona główna] | ![]() | |||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||