|
|
![]() |
![]() |
![]() | |
![]() ![]() |
Nasz Jacku Troskliwy
2
Serdecznie też się niedawno ubawiłem, czytając jeden z ostatnich numerów
"Świata Brydża", w którym to przeczytałem coś w ten deseń, że
światowa opinia brydżowa uważa polską II ligę (zakładam, że chodziło o
ligę brydżową) za jedną z najsilniejszych na świecie. To ja w takim razie
pytam - na jakim świecie? Trzecim? W końcu nasi Najlepsi z najlepszych
pokazali w Estoril jaka moc drzemie w polskim brydżu! Ciekawe czy Prezes
PZWS pofatygował się kiedyś ostatnimi czasy, by zobaczyć jak ten poziom
naprawdę wygląda? Jeśli nie, to zdecydowanie to odradzam i jemu, i wszystkim
osobom o słabych nerwach. Niedługo w TVN będzie leciał "Ring"
Solidny horror, ale w porównaniu z tym co się działo przy stolikach w
Mielcu, jest to bajka dla małych dzieci. Po pierwszym kotle nie chciałem niczego pisać. Pomyślałem - może trafiliśmy
na 5 najsłabszych drużyn w całej lidze, może przeciwnicy mieli słabsze
dni, może to zwykły zbieg okoliczności? Przeszło mi nawet przez myśl,
że to nasza zasługa, że nasz poziom gry tak bardzo podniósł się przez
ostatni rok. O ile jednak Zbyszek z Markiem rzeczywiście grają dobrze,
co widać po Butlerze, to pozostali zawodnicy grają... no kto widział to
wie, a cała reszta lepiej żeby nie wiedziała. A przecież w naszej grupie
znajduje się co najmniej kilka drużyn zmontowanych z byłych pierwszoligowców
i wcale niekoniecznie są te drużyny w pierwszej szóstce. Czyżby zatem
należało wnioskować, że różnica między II ligą, a I ligą jest taka sama,
jak między III a II - czyli żadna? Myślę, że jest to przypuszczenie bardzo
bliskie prawdy, szczególnie, że rozmawiałem ostatnio ze świeżo upieczonymi
pierwszoligowcami ze Sfory, którzy potwierdzili, że oprócz ścisłej czołówki
- nie więcej jak 4 drużyny - cała reszta gra co najwyżej byle jak, a to,
że znajdują się w I lidze jest tylko i wyłącznie dziełem przypadku. Mój Jacku Troskliwy między II, a III ligą, jeśli chodzi o poziom gry,
rzeczywiście nie ma żadnej różnicy. Powtarzam - NIE MA ŻADNEJ RÓŻNICY!
Na koniec chcę przeprosić tych, którzy liczyli na to, iż na udowodnienie
swoich tez zamieszczę jakieś rozdania. Oj, byłoby w czym wybierać. Ale
ponieważ czeka nas jeszcze jeden kocioł w rundzie zasadniczej wolę nie
ryzykować. Znowu usłyszałbym od kogoś, że jestem brydżowym kretynem. A
teraz trudno opisać rozdanie anonimowo, bo w dobie powszechnego dostępu
do internetu i zamieszczania tam pełnej dokumentacji z ligi, każdy może
sprawdzić, kto był sprawcą danego "spektakularnego" zagrania. Reginald Sukiennik |
|||
[ wyniki ] [ liga ] [ kalendarz ] [ zarząd ] [ klasyfikacja ] [ teksty ] [ linki ] [ mecenasi ] [ strona główna] | ![]() | |||