|
|
![]() |
![]() |
![]() | |||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
![]() ![]() |
W cieniu Lajkonika - agresja w grze
I znów niezwykle ciekawe rozdanie z turnieju w Rotundzie. Grałem z Witem Klapperem. Szło nam całkiem nieźle. Byliśmy dość wysoko, nie bez szans na kasę. Potknęliśmy się na Tadku Goslarze. Rozdanie wyglądało prosto ale Tadek mocno nam je skomplikował:
Kontrakt całkiem niezły tyle, że 6BA było równie dobre i część sali do tego dopadła. Wit nie wytrzymał kontry na 5 trefl, które to 5 trefl po niezbyt skomplikowanej obronie (pierwszy wist K trefl – mam nadzieję, że taki bym dał :) położylibyśmy za 1100. Już 2 trefl nam nie pomogło. Kontra na 2 trefl wydawała mi się niezbyt dobrze opisująca rękę, 2 kier jak wiadomo u większości nie forsuje - ostatecznie padło na 3 kier. Decyzja w tym rozdaniu była celna, Wit mógł już z AD sec uznać kolor za uzgodniony. Tyle, że niezwykle agresywne 5 trefl !! nie pozwoliło włączyć konwencji amerykańskiej i trochę w ciemno zalicytowaliśmy 6 kier. Sam kontrakt nie był taki zły ale spójrzcie na rozgrywkę. Wist treflowy puściłem do K a następnie zagrałem 2 razy kiery. Tu pokazało się że 4 kiery ma S. Z licytacji mogłem domniemywać, że ma ich min. 6 a raczej 7. I czym się teraz cofnąć do ręki?? Palcówka śmierci. Wybrałem opcję na oko najlepszą. Na A trefl wyniosłem karo, zagrałem małego pika przejmując asem, ściągnąłem atuty i oddałem lewę na K pp. Nie widząc kart N-S, zagranie jest rozsądne ale w widne, jak widać, 13 lew było pewne. Za 12 lew i 980, nie mieliśmy dobrze. Czułem się lekko nieświeżo. Wynik kiepski a i ciężkie spojrzenie Wita nie dodawało mi otuchy. Na nic zdały się tłumaczenia, że impas był wysoce ryzykowny. Bo w końcu S mógł mieć skład np. 1 4 1 7 lub 1 4 2 6 bez króla pik i jak nic bym się wywalił po wykonaniu impasu. Cofanie się do ręki zagraniem A karo i karo było równie ryzykowne z tych samych powodów (skład 2 4 - 7 lub 3 4 - 6). Tyle, że zagranie małego pika dawało dodatkowy mały szansik na singlowego K pp. Niestety Piatnik nie był łaskawy. Rozdanie niby banalne ale daje obraz jak mocno komplikuje i licytację i rozgrywkę aktywny udział w licytacji. S, główny sprawca zamieszania, trochę nadstawił głowę no ale kto nie ryzykuje nie wygrywa! Jeszcze dwa słowa o graczach z długim uchem, a także takich z długim językiem. Są to dwie kategorie szczególnie dokuczliwe na barometrze. Pierwsi niby niechcący nasłuchują echa z sali a później wykonują “genialne“ zagrania. Czasem się na tym potkną ale często nie. Drudzy mimo wielokrotnego przywoływania do porządku, nie są w stanie pohamować się od głośnych komentarzy w trakcie gry czy omawiania rozdań przy stoliku, po wcześniejszym rozegraniu rundy. Reakcja sędziów jest stanowczo za słaba. Formuła barometru wymaga w tej materii zdecydowanego działania. Nie znaczy to, bym sugerował jakieś siłowe rozwiązania np.: nelsona czy prawy prosty ale, jak znam życie, parę kar maksymalnych znacznie by ukróciło takie praktyki i pozwoliło grać normalnie tym normalnym. Tadeusz Biernat [email protected] |
|||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
[ wyniki ] [ liga ] [ kalendarz ] [ zarząd ] [ klasyfikacja ] [ teksty ] [ linki ] [ mecenasi ] [ strona główna] | ![]() | |||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||