|
|
![]() |
![]() |
![]() | ||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
![]() ![]() |
Sędzia kalosz?! 09.01.2003
Komentarz sędziego: {rozumiem, że grać to jest: licytować, wistować, rozgrywać} To jest super celne motto, niestety Agnieszka nie przytoczyła jego autora. Bo być może był nim ten sam Jarek Kołton, który 08.01.2003 w Rotundzie wydał zadziwiającą decyzję sędziowską w jednym z rozdań. I wtedy celne motto bardzo by się kłóciło z tąż decyzją. Z zasady staram się nie krytykować sędziowskich orzeczeń, żeby nie zniechęcić tych nielicznych do sędziowania, bo ku mojemu żalowi, zmniejszy nam się ilość turniejów i co wtedy zrobimy? Ale w tym wypadku muszę, tym bardziej, że nie mnie osobiście sprawa dotyczy więc nie mogę być w komentarzu posądzony o stronniczość. A sprawa jest niesympatyczna. Rozdanie było takie:
Niby nic wielkiego, rozdanie ani dynamiczne, ani nadzwyczajnie ciekawe pod względem rozgrywkowym. Nic też specjalnego nie można doszukać się w licytacji?! A jednak. Na moim stole licytacja była identyczna (można mieć uwagi do trochę zbyt pasywnego 2 karo - faktycznie jest tak na 2 i pół karo) tyle, że my skończyliśmy na 2 karo, bo Wit nie podtrzymał licytacji. Jurek Skuciński na E ma jak widać większe serce do walki albo może większą intuicję bo podtrzymał licytację 2-ma kierami. Wiadomo każdemu, że jest to odzywka dwuznaczna. Czasami wszak przyjdzie 544 i chcielibyśmy ta czwórkę jakoś odlicytować. Często mamy też jakąś lekką nadwyżkę (już bez 4 kier) i chcemy jeszcze powalczyć, co też i kol. Skuciński uczynił. Jurek Dulczewski prostolinijnie podniósł do 3 kierów (fit miał niezły). Z uwagi na to, że jednak E tym razem nie miał składu 544 ostatecznie stanęło na 3 BA, co dla nikogo nie jest dziwne. Licytacja oczywista, dla klasowych graczy pytanie o znaczenie licytacji by było chyba nietaktem. Tu jednak czujni zawodnicy z NS nie popełnili błędu, pytania były a jakże, wyjaśnienia też były, ale zawsze jakiś haczyk na przyszłość został. W razie czego sędzia pomoże. Z rozkładu widać, że 8 lew jest po górze a o 9-tą trzeba walczyć. Walka pewnie skończyła by się niepowodzeniem ale od czegóż są “skrzydła”. Wit, przy naszym stole na E, skomentował, że 3 BA jest górne i miał żal do mnie o brak serca do walki (o sobie nic nie wspominał). Na wiście ekspert czy może analityk (tym razem chyba “nieco” rozproszony w trakcie licytacji). Proszę zgadywać do 3 razy (może i do 4) w co zawistował?????? Wiem, że to trudne do uwierzenia, ale w 7 pik !!! Wist był rzeczywiście ekspercki - 11 lew łyknięte – wynik beznadziejny. Ale jaki wist taki wynik!! Ogladamy karty, widzimy, że po “odrobinę” celniejszym wiście byłoby bez 1-ej. Chwila konsternacji i szukamy ratunku u sędziego. Zastrzeżenia idiotyczne ale za to duża siła głosu i bardzo nieszczęśliwa mina. Bo kol. Dulczewski nie powiedział “dokładnie” co znaczy licytacja 2 kier, bo kol. Dulczewski może coś nie usłyszał, bo przeciwnik mogł tam coś nam wyjaśnić a najlepiej pokazać nam karty ?? itd. itd., seria idiotycznych zastrzeżeń do zawodników na WE. Sędzia w pierwszej chwili zastosował zasadę z motta, które przytoczyłem wyżej a następnie nieoczekiwanie zmienił wynik argumentując (to już osobiście wyjaśniałem poruszony do głębi sprawą), że para WE nie ma spisanego systemu?! Panowie ocieramy się o granicę absurdu. Nie śmiem podejrzewać, że zmiana wyniku nastąpiła z uwagi na to, że krzywda stała się kol. Sademu i Trygarowi – graczom jakby z wyższej pólki niż Ci z linii WE, a może bardziej znanym kol. Jarkowi, a może bardziej wygadanym. Niestety podejrzenie o pewną stronniczość, a przynajmniej o zupełny brak staranności w analizie problemu, wydaje się uzasadnione. “Eksperckie” wisty każdy brydżysta ma prawo dawać (nawet Mirek Sady) ale musi to robić na własny rachunek i sędziowie powinni to brać pod uwagę. Mam wewnętrzne przekonanie, że należy poważnie traktować tytułowe motto i stosować je w codziennej sędziowskiej praktyce. Bo za taki idiotyczny, przepraszam ekspercki, wist jaki oddał Mirek nie powinno być nagrody w postaci wyniku 60/35 dla NS. Jest to wynik, który wypacza wynik turnieju i zniechęca do gry tych, którzy nie mają wystarczającej dozy bezczelności, żeby się wykłócać o swoje. Ze smutkiem też podkreślam fakt, że są tacy gracze, którzy po złapaniu zera na słabszą parę nie potrafią przejść nad tym do porządku dziennego tylko próbują pozasportowych działań. Panowie odrobina przyzwoitości by się przydała!! Wygrywajcie klasą a nie takimi chwytami. To naprawdę nie wypada. Tadeusz Biernat [email protected] |
||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
[ wyniki ] [ liga ] [ kalendarz ] [ zarząd ] [ klasyfikacja ] [ teksty ] [ linki ] [ mecenasi ] [ strona główna] | ![]() | ||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||