Strona główna Strona główna
Wyniki
Liga
Kalendarz
Zarząd
Klasyfikacja
Teksty
Linki
Napisz do nas
Mecenasi brydza
    Pożegnanie z KOTŁEM! 21.10.2003

Pierwszy kocioł naszej krakowskiej III ligi dostarczył wiele radości i wielu wzruszeń :), naturalnie w sferze brydżowej. Nareszcie jest o czym pisać. Nasza grupa grała w Porębie k/Trzemeśni. Ośrodek niepospolitej wręcz urody z widokiem na lasy i góry, może nie za wielkie ale jednak. Powietrze jak kryształ i wspaniała słoneczna pogoda. Tradycyjnie już przeżywałem rozterki, czy nie lepiej by było wędrować gdzieś po jakimś szlaku zamiast łupać w karty, ale tradycyjnie już po fakcie, czyli po zapisaniu się do ligi. Teraz nie ma odwrotu, trzeba grać do końca, walkowery nie są honorowe.
Zanim przejdę do dokonań naszej drużyny, muszę wyjaśnić tytuł. Otóż nie jeste to pożegnanie z kotłem brydżowym, jest to pożegnanie z naszym kolegą, pseudonim "KOCIOŁ", znanym w naszym środowisku, sympatycznym niezwykle, Markiem Adamczykiem. Szkoda, wielka szkoda, że od nas odchodzi, ale jak rozumiem mus to mus, taką widać czuje Marek potrzebę. Okoliczności tej rezygnacji przedstawię czytelnikom za chwilę. Otóż nasz bohater rozgrywał mecz na Sandecję. Przyszło niezwykle dynamiczne rozdanie, którego konsekwencje, aż tak dramatycznie zaważyły na życiu Marka. Było tak:

   
 
 
Xx
DWxxx
D10xxx
X
  
 
 
Xxxxxx
-
-
Awxxxxx

 
 
 
A
K98xx
KW9xx
Kx
  


 
 

KDxx
A10x
Axx
Dxx

 

S
Wiesiek
W
 
N
Kuba
E
Marek Adamczyk
vel Kocioł
1 BA 2 1 2 pas
pas 2 3 X!2
3 3 pas pas X!4
pas 3 5 pas pas
pas  

1- sztuczne trefle i jakiś inny
2- Kontra "KOTŁA" z deklaracją do kolegi Wieśka z Sandecji "jak mi zniesie kontrę to przestaję grać w brydża!!!!".
3- Wiesiek nie chciał jak widać pozbawiać środowiska krakowskiego tak sympatycznego brydżysty jak Marek i dał szansę licytując 3 kier
4- Szansa nie została wykorzystana i nastąpiła ponowna deklaracja o chęci zaprzestania gry w przypadku zniesienia kontry
5- Stało się !!!!!!!!!!!!

Zniesienie kontry nawet nie jest specjalnie dziwne, bo co by nie mówić karta W nie była typowa i nie przyrzekała zbyt wielu lew defensywnych. Drużyna kolegi "Kotła" straciła w tym rozdaniu podwójnie, bo raz Marka jako gracza, a dwa - niestety sporo punktów, gdyż na drugim stole grane było 2 pik z kontrą - 2 nadróbki.

Teraz przejdę do występów naszej drużyny, zawsze bliższa koszula ciału, a i obawa o proces sądowy za zniesławienie mniejsza ;).
Początek był obiecujący, środek nieco mniej, najciekawsze były 2 ostatnie mecze. Przedostatni graliśmy na drużynę Wawelu. Pierwszą połówkę lekko przegraliśmy, do drugiej siedliśmy z Regim na parę Boguś Czeczutko i Zygmunt Kubicki znany inaczej jako "Zyga". Atmosfera jak to zwykle w dobrym towarzystwie niezwykle sympatyczna. Początek był płaski, dopiero wypuszczona w ekspercki sposób końcówka przechyliła szalę na naszą korzyść. A było to tak:

   
 
 
Xxx
AK10x
KDWxx
X
  
 
 
W10x
Xxx
Xx
AD10xx

 
 
 
Dxx
Dxx
A10xx
87x
  


 
 

AK98
W9x
9x
KW9x

 

S
Ja
W
 
N
Regi
E
1 pas 2 pas
2 1 pas 3 pas
3 BA pas pas pas

1-śpieszę wyjaśnić dlaczego 2 kier, najczęściej ta 4-ka pik u partnera to będzie tylko w sferze marzeń toteż prewencyjnie zająłem kiery planując grać 3 BA. A jeśli jednak partner powie teraz 2 pik to zawsze jeszcze możemy grać i 4 pik. Regi uznał, że czy 3BA czy 4kier to i tak już ja oba kolory zająłem, więc bez sensu jest przenosić bo i tak sobie nie porozgrywa.
Wist waletem pik, obejrzałem stół i ogólnie nie wyglądało tragicznie, choć do 9 lew to jeszcze parę rzeczy musiało się udać. Zabiłem A pik i zagrałem karo. Zyga zabił od razu asem i zaciął D pik. Nie wyglądało to najlepiej, bo takie szybkie zabicie asem karo sugerowało brak podziału tego koloru. Trochę się zmartwiłem, bo lew ubyło i 9 lew mocno się oddaliło. Ciągle jednak były szanse stojącej D kier i korzystnego układu w treflach. Z diagramu widać, że te szanse nie zachodziły i wygranie tego kontraktu bez współpracy na skrzydłach było niemożliwe.
Żywi nie tracą nadziei, D pik zabiłem asem i tu o dziwo sypnął się W pik. Wysoko szkoleni obrońcy postanowili się w tej lewie odblokować, udało im się to znakomicie. Kontrakt stał się już wykładany 4 pikowe 3 kierowe 2 karowe. Ciekawe bez ilu by było po treflowym.
Uwierzycie, że na drugim stole Krzysiu Osuchowski powtórzył mój sukces. Licytacja ździebko inna ale On też ukrył 4 pik
1 trefl pas 1 kier pas
1BA pas 3BA pas...
Nasi partnerzy nie chcieli się okazać gorzej wyszkoleni i po identycznym początku również obaj odblokowali się w pikach. Remis w rozdaniu może nie arcymistrzowski, ale z całą pewnością 3-cio ligowy. Tyle, że o tym, iż w rozdaniu jest remis to jeszcze na razie nie wiedzieliśmy, dla nas na razie była to wypuszczona przez "wroga" popartyjna końcówka.
Po kilku płaskich przyszło kolejne ciekawe rozdanie.

   
 
 
10xxxx
xxxx
Ax
10x
  
 
 
Wxx
D10
D109xx
Xxx

 
 
 
Ax
AKWxx
Xx
K98x
  


 
 

KDx
Xx
KWxx
ADWx

 

E
Zyga
S
Ja
W
Boguś
N
Regi
1 x pas 1 1
2 x 2 2 2
pas 4 3 pas pas

1- to mógł być negat i zresztą był
2- to już nie był negat, ale wiele tam nie musiał mieć
3- zachęcony sukcesem w rozdaniu opisanym wyżej dogoliłem (bez wielkich podstaw) 4 pik z myślą "może coś wypuszczą, a może Regi ma rzeczywiście ze 6,7 PC to wtedy wygra, a poza tym niech się wykazuje"

Wist asem kier do którego spada dziesiątka, bardzo krótka chwila namysłu i As pik małe pik. Było to granie z Regim ale jak widzicie nic to nie mogło pomóc, bo D karo poza impasem, a z kierem nie ma co zrobić - górne bez jednej. Jednak skrzydła to podstawa w brydżu. Regi ściągnął ostanie atu, przeszedł do ręki asem karo zaimpasował 2 razy trefla , ściągnął asa trefl i przebił trefla, a następnie zagrał ostatniego pika. Widać już, że jak nie sypie się druga dama karo u Zygi to po robocie. Taka była 3-kartowa końcówka:

   
 
 
-
xx
x
-
  
 
 
-
D1
D10
-

 
 
 
-
KW
x
-
  


 
 

-
x
KW
-

Tu Zyga lekko się wychylił, komentując z uśmiechem, że już wszystko jasne i żeby się Regi złożył. To była wyraźna deklaracja "damy karo nie mam, a zatem jesteś kolego Regi bez szans". Ten jednak niczym nie zrażony zagrał kiera i niestety Zyga nieco zaspał wstawiając waleta. Boguś biedny musiał pobrać i najechać do KW karo. Swoje, popartyjne 620. Zyga zupełnie się zagapił, a miał niepowtarzalną szansę wykonać piękny, książkowy "łyk krokodyla" w dość zresztą oczywistej pozycji.
Szala przechylała się już wyraźnie na naszą stronę, bo przecież nie wiedzieliśmy, że nasi ustawią w tym rozdaniu 500 do niczego. Dosłownie za chwilę przyszło kolejne ciekawe. My przed oni po:

   
 
 
D10xx
Kxxxxx
Xx
D
  
 
 
X
AD9
AWxxxx
987

 
 
 
Xxxx
10x
KDx
Axxx
  


 
 

AKWx
Wx
Xx
KW1052

Licytacja jak zwykle obustronnie ambitna:

S
Ja
W
Boguś  
N
Regi
E
Zyga
1 1 1 1
pass1 2 2 3
3 pas pas 4
x2 pas pas pas

1- brak 3 kierów - silna sugestia posiadania pików
2- dość żartów (tak mi się przynajmniej wydawało)

Wist od Regiego D trefl, Boguś puścił trochę ryzykownie, bo na przytomnych obrońców to ustawił w tym momencie 500. Byłoby tak: D trefl pokryta królem, W trefl przebity, pik do króla, ponowna przebitka trefla i z królem kier czekamy na piątą lewę. Proste, prawda! Ale nie dla mnie - dołożyłem 5 trefl, akuratną ilościówkę, łykając już definitywnie 500. Regi uznał, że tak dobrze rozpoczęte rozdanie i tak miło toczący się mecz warto zakończyć jakimś mocnym akcentem i zasunął małym kierem łykając kolejną lewę. 710 dla Wawelu stało się faktem. Szczęśliwie nasi na drugim stole nie dołożyli już nic wielkiego i "tylko" 13PC w plecy. A mogło być tak pięknie.

Ostatni mecz graliśmy na juniorów ze Skawiny. Toczył się tak jak poprzednio w super dżentelmeńskiej atmosferze, z wymianą żartów i uśmiechów i z lekką przewagą naszej rutynowanej, co by nie mówić drużyny. Rutyna, rutyną ale kalafiory też się niestety zdarzały, jeden z nich będzie opisany w tekście Regiego i zainteresowanych tam odsyłam. Ja tu przytoczę rozdanie, które zaświadczy, że podwójne przymusy potrafimy też i w III lidze ustawić i że nie jest to zarezerwowane dla Bala czy Wilkosza :).

   
 
 
DWx
AWxxx
ADx
Xx
  
 
 
Xx
Dxxxx
K10x
K8x

 
 
 
Xx
Kx
W9xxx
W109x
  


 
 

AK98xx
X
Xx
ADxx

Licytacja jak zwykle obustronnie ambitna:

S (Ja) W N E
1 pas 2 pas
2 1 pas 4 pas
pas pas    

1-2 pik było nieco asekuranckie, widać się starzeję i brak mi woli walki,

Wist nastąpił w pika, nie był to przychylny wist, bo bez pikowego 12 lew jest na 75%. Trochę się tym pocieszyłem, bo generalnie szlemik nie byłby najgorszym kontraktem z tymi kartami. Zabiłem w stole i zagrałem w trefla, impas nie stał i wróg konsekwentnie zagrał w pika. Dwunastą lewę można wziąć jak się kiery dzielą 3-4 tyle, że niestety nie dzielą się. Po dojrzałym namyśle (nieczęsto mi się to zdarza co z ubolewaniem stwierdzam) dostrzegłem pewne inne szanse. Doprowadziłem, przebijając w stole trefla, a w ręku dwa kiery i impasując po drodze karo, do takiej końcówki

   
 
 
-
x
Ax
-
  
 
 
-
D
K9
-

 
 
 
-
-
W10
W
  


 
 

K
-
x
x

Zagrałem teraz pika i W nie mogąc wyrzucić kiera pozbył się kara. Teraz ze stołu niepotrzebny kier i dla odmiany E musiał się rozstać z karem bo z treflem niestety nie mógł. Na koniec karo do asa i malutkie karo wzięło 12 lewę. Gdybym wiedział, że będę tak rozgrywał to powiedział bym nadwyżkowe 3 trefl zamiast 2 pik, a wtedy kto wie czy partner nie znalazł by siły doholować mnie do szlemika. Na drugim stole młodzież nie znalazła w sobie też dość ognia by dojść do szóstki, ale znalazła dość umiejętności aby zrealizować ten sam przymus podwójny. A taki byłem z siebie dumny :).
Co do ognia - jednak młodzież ma go znacznie więcej, gdyż w tej jednej połówce przyszły jeszcze 2 dynamiczne rozdania, w obu my stanęliśmy w końcówce, Oni doszli do sześciu. Los okazał się dla nas łaskawy bo jedna szła, a druga była lekko księżycowa i w dodatku nie w ten kolor w którym była szansa, zatem wynik z gier premiowych wyszedł na zero. Mecz nieznacznie dla nas. Z obawami czekam jednak na rewanż, kto wie ile razy w tym nowym meczu przyjdzie karta na sześć i czy wstawią do składu Angelikę, która regularnie ostatnio sprawiała nam lanie, niezależnie od partnera z którym grała.
Z brydżowym pozdrowieniem

Tadek Biernat
e-mail: [email protected]


[ wyniki ] [ liga ] [ kalendarz ] [ zarząd ] [ klasyfikacja ] [ teksty ]
[ linki ] [ mecenasi ] [ strona główna]