|
|
![]() |
![]() |
![]() | |
![]() ![]() |
Mordowanie Poniedziałku Od pewnego czasu, nasz sztandarowy turniej poniedziałkowy, onegdaj wizytówka
KOZBS, powód do słusznej dumy i z reguły najlepiej obsadzony cykliczny
turniej w Krakowie, przeżywa poważny kryzys. W skrócie powiem, że znakomita lokalizacja w budynku MPK z niezłym parkingiem i z dobrą komunikacją oraz z dobrej jakości salą jest trudna do powtórzenia. Bo co by nie mówić to jednak NCK w Nowej Hucie tej znakomitej lokalizacji nie miało, choć inne walory posiadało kto wie czy nie lepsze. Brydżyści zagłosowali nogami, frekwencja spadła tam drastycznie i wydawało się, że turniej kompletnie padnie. Nawet na KMP, niezwykle wszak atrakcyjny turniej przychodziło coraz mniej osób. Z moich rozmów wynikało, że to lokalizacja odgrywa główną negatywną rolę, a troszkę uzupełniająco niezbyt atrakcyjna formuła turnieju, brak punktacji długofalowej lub jakichś dodatkowych bodźców w postaci nagród od sponsora czy innych drobiazgów. Nic tak nie motywuje jak dodatkowa kasa. Wydawało się, że przeniesienie na Długą poprawi frekwencję i w letnie miesiące wszystko na to wskazywało. Nieśmiało dopytywałem się co będzie w zimie bo lokal na Długiej jest zdecydowanie lokalem sezonowym. Nasz prezes odpowiadał enigmatycznie, że się myśli i że coś się wymyśli. Po trzech letnich miesiącach wymyślone zostało tylko jedno zdanie umieszczone na stronie internetowej "Turnieje dalej będą odbywać się na Długiej". Ze smutkiem muszę powiedzieć, że uznaję to za wysoce niezadowalające. Lokal na Długiej mimo starań kol. Edwarda, ciągle nie spełnia standardów lokalu całorocznego. Mało tego posiada jeszcze inną wadę, jest dość mały i nawet gdyby z okazji jakiegoś KMP więcej ludzi, mimo zimna, odważyło się przyjść to duża część grałaby poza przepierzeniem w kompletnie nie ogrzewanej sali. Jak ciasno się robi już przy 15 stołach to wystarczy spytać sędziów, którzy tam pracują! Ale co mi tam skoro chcą i nie protestują to ich sprawa. Moja sprawa to jest to, że odbiera mi się przyjemność gry i zmusza do rezygnacji w sezonie zimowym. Żeby nie zostać posądzonym o bezproduktywne malkontenctwo, zadałem sobie niewielki trud zorientowania czy gdzieś by nie dało się znaleźć lepszej (czytaj większej i w miarę ogrzewanej) sali. Niezrażony zapewnieniami kol. Leszka, że Rotunda odpada bo nie mają wolnej sali, poszedłem do administracji lokalu i uzyskałem zapewnienie, że za symboliczne pieniądze (ok. 150 zł) skłonni są wynająć salę w poniedziałki na nasz turniej. Bylebyśmy opłacili sobie sędziego i zapewnili własny sprzęt. Warunki jak widać łatwe do spełnienia. Nie wiem z jakiego powodu ta - wg mnie - bardzo atrakcyjna propozycja została przez kol. Leszka kompletnie zignorowana. Czy nasz kol. Edward ma aż tak silne notowania w zarządzie KOZBS, że dla podtrzymania funkcjonowania Długiej zarząd czy może jednoosobowo kol. Leszek zamierzają uśmiercić historyczny turniej?? Bo, że turniej zaczyna być coraz mniejszym turniejem, wręcz turniejkiem, a kto wie czy całkiem niedługo nie zmieni się w sympatycznego duplikata na 4 pary (te najbardziej zawzięte i ze zdrową wątrobą) to widać gołym okiem. Zadałem sobie trud i sprawdziłem frekwencję w 6 ostatnich poniedziałkach. Przedstawia się to licząc od najdalszego tak: 31 par, 30 par, 28 par, 27 par, 22 pary i 19 par. Tendencja jest taka, że w styczniu już tylko duplikat nas czeka. Może zainteresowani obejrzą tą statystykę i jakieś wnioski z tego wyciągną. Głębokość środowiska brydżowego w Krakowie jest wyznaczana przez środowy barometr w Rotundzie, który ma bardzo atrakcyjną formułę i jest sprawnie prowadzony. Przychodzi tam około 50 par i myślę, że podobne ilości mogłyby uczestniczyć w poniedziałki, które mają jeszcze tą zaletę, że są wolne od Euroligi. Atrakcyjność poniedziałku też można zwiększyć, wprowadzić długą falę, w różnych kategoriach, w końcu jest w Krakowie paru fachowych sędziów i kilku ludzi z pomysłami. Zresztą formuły KMP nie trzeba ulepszać. Trochę tylko zainteresowania ze strony zarządu lub wyznaczenia kogoś, kto będzie miał więcej czasu, dobrej woli i pomysłu na reanimację poniedziałków i będzie za to jednoosobowo odpowiedzialny. Bez takich kroków, bez zrezygnowania z kurczowego trzymania się mocno chybionego pomysłu grania na Długiej, czarno widzę przyszłość naszego okręgowego turnieju. Proszę brydżystów o listy w tej materii, jeżeli moje opinie pokryją się z opinią większej ilości ludzi to może uda się nam energią masy coś ruszyć. W końcu na Ukrainie też coś drgnęło pod wpływem tłumów. Tadeusz Biernat |
|||
[ wyniki ] [ liga ] [ kalendarz ] [ zarząd ] [ klasyfikacja ] [ teksty ] [ linki ] [ mecenasi ] [ strona główna] | ![]() | |||