Strona główna Strona główna
Wyniki
Liga
Kalendarz
Zarząd
Klasyfikacja
Teksty
Linki
Napisz do nas
Mecenasi brydza
   

Mielec II liga - 3 kocioł 08.01.2006

No i już po rundzie wstępnej! Mimo drobnego potknięcia na Consultingu udało nam się utrzymać na 1 miejscu. Jak widać 3 kocioł nie przyniósł żadnych nowych dowodów, które mogłyby zmienić lansowaną przez nas tezę o braku większej różnicy między 2 a 3 ligą.
Wręcz przeciwnie utwierdził nas tylko w tym przekonaniu. W odróżnieniu od Reginalda zadam sobie trochę trudu by opisać kilka rozdań z gatunku takich, które bezwzględnie należy zachować dla potomności. Wiem, że opis będzie trochę stronniczy bo jak przyjrzałem się liście planowanej do zamieszczenia to jednak przeważają tam spektakularne kalafiory, zwane w naszej drużynie "bodziówkami" od imienia Bodka Palczyńskiego, który ma niewiarygodny talent do wymyślania zagrań trudnych do wyobrażenia dla postronnych obserwatorów. Nie byłbym rzetelny do końca, gdybym równocześnie nie podkreślił, że w/w Bodzio potrafi nas zaskoczyć niezwykle trafnie rozwiązanymi licytacjami, jak również znakomitymi wistami czy rozgrywkami. Określenie "bodziówka" na razie popularne w naszej drużynie, powoli zaczyna się przenosić do innych i Bodziu ma szansę wejść do historii brydża polskiego na równi z powiedzeniem "stół Blata". Sami przyznajcie czy "bodziówka" nie brzmi ładniej niż "kalafior", "ocipienie" już nie mówiąc o całkiem nieprzyjemnym "debilizmie" czy innych podobnych. Funkcjonuje też naukowe określenie pomroczność jasna, znane z naszej najnowszej historii ale chyba bodziówka brzmi lepiej.
Żeby łatwiej mi było przypinać łatki (tak to niektórzy odbierają, a nie jako dokumentowanie :) zacznę od mojej własnej bodziówki, która zdarzyła się w ostatniej połówce meczu na Jokera i to zaraz w 1 rozdaniu.

N/OBIE
 
 
 
9
J832
A10863
Q65
  
 
 
A10532
1064
KQ974
==

 
 
 
KJ874
Q7
5
KJ742
  


 
 

Q6
AK95
J2
A10983


N E Bodek S W ja
- 2 x 4
4 BA pas 5 5
x pas pas pas
       

Moje 5 pik wynikało ze "starannej" analizy rozdania, z lekkim przegięciem w stronę typowego, dla takich sobie brydżystów, chciejstwa (że nie powiem słabszych, żeby samemu się nie dołować). Otóż wyobraziłem sobie, że 4 BA wroga, żeby miało sens, bo widać że bilans PC jest prawie równy, oparte jest na dużym układzie typu 55 na kierach i młodszym a zatem dla Bodka zostaje maksimum 1 kier , 5 pików i któraś młodsza piątka a która to już nie uważałem to za szczególnie istotne. Punktów nie musiał mieć dużo ale wyobraźnia posunęła mi obraz A karo i K pik co w połączeniu z singlem lub nawet renonsem kier dawało perspektywę na pięknego układowego szlemika. Rzeczywistość była bardziej prozaiczna, Bodek tym razem nie wzniósł się na szczyty perfekcji rozgrywkowej i ustawił zgrabne 500. I w meczu i w Batlerze -9.
Zaraz w drugim rozdaniu Bodek, żeby nie być gorszy ustawił tzw "mini bodziówkę", od "bodziówki" różni się tylko tym, że nie przynosi w obrocie -20 imp.
Otóż z kartą:
Bodek
K543
J105
A3
A872
Pozwolił sobie na otwarcie z innego systemu - 1 karo??

Moja karta:
QJ7
K62
K98642
4
Wróg z prawej teraz 1 pik, na co ja mając 6 - kartowy fit ? , stopera w pikach i kierach zastosowałem total-blok 3BA. Niby słabo trzymałem trefle, ale kto by się tam martwił treflami jak mamy 10 - 11 kar na linii, wrogowi idzie pewnie podlimitowe 4 kir lub 4 pik, a zresztą partner na otwarcie coś tam pewnie miał. Skończyło się symboliczną wpadką bez 2 bez kontry za 100. Strata była, choć nieznaczna, bo na drugim stole nasi położyli jakimś cudem 3 karo.

W tym meczu było jeszcze jedno ciekawe rozdanie już z innej parafii. Przyszło po kilku płaskich i mocno poprawiło nasze morale nadwątlone dwoma pierwszymi rozdaniami.

ROZDANIE NR 18

E/NS
 
 
 
N
KQ9
AK72
AKQ1082
==
  
 
 
J10863
9
976
A975

 
 
 
A54
106
4
QJ86432
  


 
 

72
QJ8543
J53
K10

Licytacja była skoczna i wesoła jak pisze Sławek Latała w swoich opowiastkach o brydżu u zwierzątek.

N E Bodek S W ja
  2 BA1 pas 3 2
x pas (trefle) 4 4 3
6 pas pas 63
x pas pas 7
pas4 pas x pas
pas pas    

1- 2 BA gramy Martensem (konstruktywny blok na kolorze starszym lub destruktywny na młodszym) destruktywny to taki zupełny chłam bez cienia lewy defensywne. Ale Bodek w korzystnych założeniach tak sobie policytował, bo na 3 trefl miał zbyt brzydki kolor.
2- Do koloru
3- 4 pik i 6 pik licytowałem sobie tak towarzysko celem zasiania zamętu w szeregach wroga. Całkiem przypadkowo okazało się to niezwykle celnym posunięciem bo wróg wyobraził sobie , że na wiście mam A pik i mowy nie ma by im szło 7 kier. Tak bywało na innych stołach, gdzie po każdym innym wiście niż pikowy 7 kier było już wykładane. I wcale nie twierdzę , że dałbym wist pikowy, no chyba , żeby Bodek przystawił kontrę, to może bym wymyślił, ale bez gwarancji ?.
4- pas forsujący wskazywał renons trefl

Rozgrywka nie była trudna. Opozycja ściągnęła kiera i karo i odeszła kierem, przebiłem w ręku przebiłem karo w stole, zaimpasowałem K trefl, ściągnąłem A trefl, przebiłem trzecie karo w stole i wyszedłem małym pikiem spod asa do 10 pik w ręku. Taka sytuacja była w tym momencie.

E/NS
 
 
 
KQ9
A
Q10
==
  
 
 
J10863
--
--
9

 
 
 
A54
--
--
QJ8
  


 
 

72
QJ85
--
--

Biedny N znalazł się na wpuście i raptem bez 3 za 500.
Jacek z Regim gładko doszli do 6 kierów, na które opozycja nie zgłosiła sprzeciwu i zapisali 1430 - dlaczego 1430 po wiście A trefl??, tego długo nie mogliśmy ustalić ale widać w ostatniej połówce już brakowało siły na liczenie do 13 ?, nie miało to zresztą wpływu na wynik.

Nasza czołowa para Sagan - Jachimczyk, która w 2 pierwszych kotłach stanowiła naszą lokomotywę i była tajną bronią na najlepszych, w tym przeżywała lekki kryzys. Nie żeby jakieś totalne topienie, ale jednak wyraźnie słabsze stoły przynosili, na ogół na lekkich minusach. Zrehabilitowali się całkowicie w pierwszej połówce ostatniego meczu na Jokera, głównego pretendenta do 1 miejsca. Był to więc mecz na szczycie. Niezwykle dynamiczne rozdanie, które za chwilę przytoczę obserwowałem na 2 stołach jako kibic, a później otrzymałem relację z tego co się działo w meczu naszej drużyny.
ROZDANIE NR 9

N/EW
 
 
 
AK10954
Q1086
73
4
  
 
 
7
A9
AKQJ10986
KQ

 
 
 
J82
KJ753
2
A986
  


 
 

Q63
42
54
J107532

Zacznę od innych. Mecz Skawinka - Żak Lublin.

N E S W
pas pas 3 3 BA ??!
pas pas pas  
       
       

Wist nastąpił treflem ?! i 13 lew stało się faktem. Trochę było smutno, bo widać, że 6 karo to tzw górnik, ale zawsze to lepiej 720 niż -200 po ściągnięciu pików. Młody zawodnik Skawinki nie bardzo umiał znaleźć receptę na ten blok. Uważam, że trochę miał za dużo na takie "praktyczne" 3 BA. Oglądając to rozdanie, widać, że po takim szkódnym bloku nie jest łatwo. Ale jeżeli jest zrozumienie w parze to chyba można by było wymyślić np taką lub zbliżoną sekwencję:

N E S W
pas pas 3 x
3 x pas 4
pas 5 pas 6
pas pas pas  

Wiem, wiem w teorii to wszystko można naukowo wylicytować ale w praktyce taki blok strasznie podcina skrzydła. O jego skuteczności przekonała się drużyna Jokera, co by nie mówić drużyna z o niebo większym stażem brydżowym niż młodzież ze Skawinki. O tym za chwilę.

Mecz Wisła - Echo Kielce.

N E Wilkosz S W Diabeł
pas pas pas 2 Acol
2 3 pas 6
pas pas pas  
       

Bez bloku 3 trefl Diabeł do 6 kar doszedł w dwóch okrążeniach licytacji. Fakt nie było to już trudne. Dlaczego tak szybko, to wszyscy, którzy wiedzą jak często musi koniecznie pociągnąć dymka sami sobie odpowiedzą.
A teraz przejdę do naszych mistrzów.

N E Regi S W Jacek
pas pas pas 1 !?
2 x pas 4 *
pas 4 pas 6
pas pas pas  

Jacek zdecydował się na odrobinę pasywne 1 karo. Ciekawe jak by się czuł gdyby obiegły 3 pasy, w końcu jestem sobie wyobrazić kartę partnera z którą spasuje. Np. DWx Wxx xx xxxxx albo W10xx xx xx Wxxxx lub podobne. Po trzech pasach i 19PC na ręku łatwo zastać taki podział kart.
Wróg często bywa nieżyczliwy i nie poratuje w trudnej sytuacji wznawiając licytację. Co by nie mówić głupio grać 1 karo jak idzie górne 3 BA albo 5 karo. Myślę, że 2 trefl Diabła jest celniejszą odzywką.
Zwycięzców się nie sądzi, szczególnie, że Jacek miał okazję sprawdzić jak funkcjonują uzgodnienia w parze.
*Jego 4 karo w świetle pozytywnej licytacji partnera powinno być pytaniem o asy na samo-uzgodnionych karach. Nie będę wam wciskał kitu, że Regi to pamiętał ale dobry system ma to do siebie, że pasuje w każdej sytuacji. 4 kier Regiego było z punktu widzenia Jacka 1 asem zatem golnął 6 karo w myśl zasady 2 asów nie ściągną, a jak się przeciągnie 8 kar to i 12 lewa się urodzi. Dwanaście lew było bez przeciągałki - 1370 pojawiło się w kontrolce.

I teraz główne danie wieczoru

N Jachimczyk E S Sagan W
pas pas 3 3 BA??!
pas pas pas  
       
       

Zawodnik Jokera jak widać wybrał również "praktyczną" odzywkę 3BA ale Marek Jachimczyk nie okazał się tak łaskawy jak zawodnik Żaka Lublin. Wykończył znakomitą akcję Zbyszka znakomitym wistem. Zawistował najzwyczajniej w świecie małym pikiem i 200 dla WE zostało uzyskane po 10 sekundach rozgrywki.

Nieprzyjemny przebieg miała 2 połówka meczu z Consultingiem. Nie będę w szczegóły wnikał, powiem tylko, że przegraliśmy ją z 34 impów mając na sumieniu takie rozdania:
Na naszym stole (Regi i ja) wypuszczona w dość oczywisty sposób przedpartyjna końcówka oraz nie skontrowane przedpartyjne 4 pik bez 4 za +200 zamiast za + 800 i to w sytuacji gdy (nie będę ukrywał sprawcy) Regi siedząc za rozgrywającym posiadał 3 lewe atutowe i 2 asy bokiem i jeszcze jakąś damę. Nie wiem co się stało bo Regi na ogół nie waha się sięgać po czerwony kartonik, a obaw, że odjadą w inny kolor nie było żadnych.
Na drugim stole grała trochę eksperymentalna para, chcieliśmy dać odpocząć Zbyszkowi i Markowi od siebie. Grał Jacek z Markiem. Nastąpiły 2 pełne obroty. Jeden za 26 punktów a drugi za blisko 20. W pierwszym Jackowi udało się wypuścić księżycowe popartyjne 6 kier (my graliśmy końcówkę) wykonując super bodziówkę, a w drugim również Jackowi mocno naciąganą końcówkę, gdy my graliśmy skromne 2 pik (to była już zwykła bodziówka).
Jak widać z tych 4 rozdań wynik powinien być praktycznie odwrotny. Ze smutkiem muszę stwierdzić, że przegrana 22: 8 to był nasz najgorszy wynik we wszystkich 3 kotłach.

Nie mogę sobie darować rozdania potwierdzającego tezę z początku tekstu o tych bodziówkach inaczej ? czyli znakomitych zagraniach Bodka.
Mecz na młodzież ze Skawiny..
ROZDANIE NR 11

N/EW
 
 
 
KQJ102
J75
A532
7
  
 
 
A654
AK64
K108
93

 
 
 
8
Q93
QJ7
AKJ654
  


 
 

973
1082
964
Q1082

 

N E Bodek S W ja
- - - 1
1 x pas 2
pas 3 pas 4
pas pas pas  

Rozgrywka nie była jakoś specjalnie trudna, toteż po kilkunastu sekundach wpisywaliśmy do protokołu + 450 a później +10 impów.
Dacie wiarę, że na 64 stołach w całej polskiej 2 lidze tylko 3 razy zagrano ten odgórny kontrakt?! A przecież widać, że obawa o kolor pikowy jest ogromna i przebijanie od 3 kierów będzie znakomite. W całej Polsce nikt nie wypuscił 3 BA.
I kto doprowadził do tego kontraktu? - Bodek!!
Ten sam Bodek który w niżej podanym rozdaniu potrafił się przewrócić, po partii podkreślę, bez 3 na znakomity kontrakt 5 trefl. Średnio uważny czytelnik zauważy, że idzie tu, po celnej rozgrywce praktycznie górne 6 trefl, tym bardziej, że licytacja była mocno informacyjna. Na rozwiązanie zagadki jak można tu wpaść bez 3 czekamy do 20 stycznia 2006 roku. Wśród czytelników, którzy przyślą prawidłowe rozwiązania rozlosujemy cenne nagrody. A teraz do dzieła:

ROZDANIE NR 6

N/EW
 
 
 
K3
9832
10542
KQ3
  
 
 
106542
A104
A
J1085

 
 
 
A
5
QJ9763
A9762
  


 
 

QJ987
KQJ76
K8
4

 

N E Bodek S W ja
- 1 1 1 BA
pas 2 2 3
4 5 pas* pas
pas      

*pas z wyraźnym wysiłkiem, widać, że raczej nad obroną, w końcu korzystne założenia, bo chyba nie nad kontrą po takiej licytacji.

Dla porządku z dumą powiem, że my poszliśmy (głównie agresor Regi) w pełnym ataku w tanią obronę 5 kier zaledwie bez 4, złośliwi powiedzą - sporo, a ja tylko dodam, że bez kontry za -200. Wietrzyliśmy spory zysk, a tu masz babo placek nasi jeszcze dołożyli -300 i za łączne -500 dostaliśmy 10 impów w plecy.

Tak to się gra w 2 lidze. Już się trochę do Mielca i do innych twarzy przyzwyczailiśmy. Nie mówiąc już o tym, że nauczyliśmy się dyscypliny, bo Krzysztof Korosadowicz za minutę spóźnienia przy stole obdarza natychmiast 0,5 VP kary i trzeba przyznać, że sobie nie żartuje, przekonało się o tym kilka drużyn. Jest szansa , że Zbyszek coś z tego przeniesie na nasz krakowski grunt i nieco poprawi tempo gry w poniedziałki.
I to tyle na razie. Resztę niech opowie Regi.

Tadeusz Biernat
e-mail: [email protected]


[ wyniki ] [ liga ] [ kalendarz ] [ zarząd ] [ klasyfikacja ] [ teksty ]
[ linki ] [ mecenasi ] [ strona główna]