![]() |
![]() |
![]() | ||
![]() ![]() |
Nasłuch
Po przeczytaniu artykułu Tadzia Rejdycha nie pozostało mi nic innego jak publiczne przyznanie się do winy. W omawianym rozdaniu mieliśmy z partnerką w założeniach korzystnych następujące ręce: N/ S/ S otworzył 2D i po wejściu przeciwnika 2H ustalony został kontrakt 4H. Po wiście pikowym skasowano 13 lew. W momencie zapisywania wyniku –710 zapytałem p. Magdę czy w świetle korzystnych założeń nie dało się spróbować bronić pikami, których notabene miałem 6 sztuk. Zakładam, że informację o sześciu pikach usłyszał Tadzio z mojego stołu. Nie mógł natomiast usłyszeć o "idących 4 pikach" i posiadaniu 5 trefli. Widocznie fale dżwiękowe nastąpiły również z innego stołu i jako nakładające się spowodowały pewne zniekształcenia informacji. Albo po prostu jest to zwykłe ubarwienie tekstu właściwe nie tylko brydżystom jak i m.in. wędkarzom i myśliwym. Niemniej jednak biję się w piersi i przyznaję do winy. Niestety mojego głośnego sposobu mówienia spowodowanego m.in. długoletnią pracą zawodową pośród hałaśliwych urządzeń nie jestem w stanie zmienić. Wiedzą o tym moi współpracownicy, Rodzina jak i partnerzy brydżowi. Nawet p. Magda, choć czasem mówi "czemu na mnie krzyczysz", na moje nieśmiałe "zawsze tak mówię" przyznaje "wiem..... ale.....". A przecież staram się na nikogo nie krzyczeć, zwłaszcza na kobiety. Wyjątkiem są moi stali lub byli partnerzy, od których można chyba więcej wymagać. Choć mam świadków, że nie powiedziałem ani słowa po trzech kolejnych niemiłosiernie skopanych rozdaniach. Odnośnie nasłuchu. Rzecz miała miejsce w czasach dla niektórych prehistorycznych, w okresie mej gry w Tarnovii. Uparłem się grać otwarciami 11-21. Był tylko mały problem. Strefą grał tylko Adam Stono. Z moim partnerem rozegraliśmy kilkadziesiąt rozdań, więc przystępując do meczu zdawaliśmy sobie sprawę, że niedostatki systemowe powinni nam zrekompensować przeciwnicy. Otrzymałem kartę:
Licytacja biegła: 1 Pierwsze dwa okrążenia licytacji normalne. Po 5C wymyśliłem 6D jako inwit wielkoszlemowy. Dobry partner jakiegoś asa powinien mieć, a skoro nie ma kierowego to powinien mieć karowego. 6H wyraźnie mnie ostudziło. 7H – tego grać nie będziemy, w razie czego można zwalić na system. Wistujący przepytał o znaczenie licytacji i otrzymał następujące wyjaśnienia 4C cb raczej krotkościowy, 4D cb, 5C cb I klasy, 6D cb I klasy, 6H cb I klasy, 6S do tyłu, 7H bliżej nie zrozumiała głupota, 7S kontrakt. Wist król trefl i wykłada się stół:
Gdy do króla trefl zostało dołozone karo wistujący nie wytrzymał nerwowe i głośno wezwał sędziego. Ponieważ oba pokoje były na tej samej, choć bardzo dużej, sali wiadomo było, ze coś się stało, tylko co i w którym rozdaniu. Kontrakt wobec podziału pików 2 – 2 i kierów 4 – 1 został wygrany. Na drugim stole również zagrano 7S, ale po wiście asem karo. Mnie natomiast do dziś nurtuje pytanie, czy ten piękny kontrakt został wylicytowany w wyniku “nasłuchu” Wojtek Skrzyszowski <[email protected]>
|
|||
[ wyniki ] [ liga ] [ kalendarz ] [ zarząd ] [ klasyfikacja ] [ teksty ] [ linki ] [ mecenasi ] [ strona główna] | ![]() | |||