Strona główna Strona główna
Wyniki
Liga
Kalendarz
Zarząd
Klasyfikacja
Teksty
Linki
Napisz do nas
Mecenasi brydza
   

Trudna sprawa - Panel

Ostatnio podniosły się głosy:
Co tam tak u was ostatnio tak cicho w tym waszym Krakowie?
Postanowiłem więc sprowokować naczelnych redaktorów naszej strony internetowej.
Najpierw scenariusz wydarzeń: ostatnia runda turnieju granego barometrem, na zapis średni, oczywiście pierwszy stół, za to ostatnie rozdanie, decydujące o tym która z par odjedzie nowiutkim Porsche. Pozycje zajmują:
N - Jeff Mackstroth
S - Erick Rodwell
W - Tadeusz Biernat
E - Reggi Sukiennik
Rozkład kart jak na diagramie poniżej a licytacja krótka:
"S" otwiera 1 NT - PAS - N licytuje 3NT.....Pasy

   
 
 
853
K1074
A104
D106
  
 
 
A94
DW96
952
K85

 
 
 
KD106
53
W73
10742
  


 
 

W72
A82
KD86
AW9

 

Erick z niepokojem oczekuje pierwszego wistu, a tu na stole pojawia się król pik.
Tak, tak wist padł z niewłaściwej ręki - cóż - nerwy zawiodły Reggiego.
Panie SędzioOOO !!!
Oczywiście Erick doskonale zna swoje prawa i po krótkim namyśle, zakazuje wistu w piki. Król pik zostaje podjęty.
Teraz Tadziu. Po bardzo dojrzałej analizie, atakuje 5 karo.

1 LEWA : 5 karo - 10 karo - walet karo - król karo
2 LEWA : 2 kier - walet kier - król kier - piątka kier (nie choć w kara)
3 LEWA : dama trefl - dwójka trefl - dziewiątka tref - król trefl
4 LEWA : dwójka karo - czwórka karo - trójka karo - ósemka karo
5 LEWA : as kier - szóstka kier - czwórka kier - trójka kier
6 LEWA : ósemka kier - dama kier - czwórka kier - dziesiątka trefl (chodź w piki !)
7 LEWA : as pik a następnie pik i kolejne cztery lewy dla WE

Wynik rozdania bez dwóch. Ale cóż to? Erick wrzeszczy na całą salę DIRECTOR !!!
Jest tak zdenerwowany, że trudno zrozumieć o co mu chodzi. Ze strzępów słów można się domyślić, że nie podobają mu się zagrania przeciwników i pyta sędziego czy LHO może tak bezczelnie zagrać w piki w lewie 7 i kolejnych - obkładając go bez dwóch.
Sędzia spokojnie pyta Tadzia co skłoniło go do zagrania w piki w lewie 7 i 8?
I tu - jak na bardzo wysoki poziom rozgrywek przystało - słyszy następującą analizę:
Z dotychczasowej rozgrywki zlokalizowałem u rozgrywającego: asa kier, króla i damę karo, oraz asa i waleta trefl. Ponieważ otwarcie 1 NT jest w sile 14-16 to jedyne co partner może posiadać aby odebrać należne nam lewy to: król - z bardzo prawdopodobną damą pik.
Dlatego zagrałem w piki. Piękna logiczna analiza może wzbudzić podziw !
Sędzia już prawie miał utrzymać wynik ale......
I tu pytanie do czytelnika: Jaki werdykt powinien wydać sędzia?
Dla ułatwienia dodam, szczególnie wszystkim którym Tadziu zalazł za skórę, że przyjmę wszelkie możliwe zastrzeżenia co do ewentualnej czystości gry Tadzia w tym rozdaniu. Jeśli tylko będzie taka możliwości to go...... "przywrócę sprawiedliwość". Szukajcie a znajdziecie. Problem nie jest łatwy choć bardzo starałem się Was naprowadzić.

Ale, ale ... miało być o panelu? W wielu wypadkach przepisy przewidują, aby sędzia brydżowy posługiwał się "panelem zawodników" w sprawie rozstrzygania problemów typu: miał czyste zagranie?, wist?, licytację? czy nie miał? Posłużył się informacją z nielegalnego źródła (namysł, gest, wahanie itp.) czy też nie?
Sama zasada jest bardzo słuszna ale napotykamy tu na poważny problem. W panelu powinni brać udział zawodnicy o poziomie gry - zbliżonym do poziomu zawodnika podejmującego dyskusyjną akcję. I teraz postawcie się w roli sędziego który taki panel ma dobrać. Tu, z praktyki przedstawię dwa scenariusze.
Scenariusz 1: akcja została zaakceptowana przez panel, przeciwnicy "potencjalnego wykraczającego" - z reguły nie protestują i wszystko przebiega normalnie.
Scenariusz 2: akcja "potencjalnego wykraczającego" nie została zaakceptowana przez "panel" i tu przeciwnicy nigdy nie protestują - natomiast biedny - już nie potencjalny - wykraczający, wchodzi do akcji. W tym wypadku możliwe są dwa następujące scenariusze:
Scenariusz 1: kogo ty wziąłeś do panelu? Przecież ten A to brydżowy kretyn a ten B to nie odróżnia blotki od asa, a C - przecież wiesz ze jesteśmy skłóceni. I ja mam być przez nich sądzony, czy oni prezentują mój poziom gry !!??
Scenariusz 2 (rzadziej występujący) wziąłeś do panelu Wilkosza, Leśniewskiego, Martensa - i słyszysz: przecież wiesz że ja gram od nich słabiej (bardzo rzadki ptaszek w brydżowym światku, że ktoś przyznaje się że gra gorzej niż inni ale cel uświęca środki)
Jaka jest na to rada, aby decyzja panelu była w pełni i bez uwag zaakceptowana przez "potencjalnego wykraczającego? Otóż na własny użytek wymyśliłem coś takiego: zwracam się z prośbą do zainteresowanego aby sam wybrał "panel" - oczywiście zastrzegam sobie prawo do usunięcia z panelu "bliskich przyjaciół" zainteresowanego lub nie mówię uczestnikom panelu, kto jest przedmiotem badania. Uwierzcie - to działa.
Tu mała anegdota - zdarzyło mi się że zostałem wezwany "na namysł" gdzie "potencjalnym wykraczającym" był Andrzej Wilkosz. Gramy nasz poniedziałkowy turniej i znajdź tu człowieku panel o sile gry zbliżonej do Wikosza? Wiem, wiem każdy gra prawie tak samo jak pan Andrzej i mógłby być członkiem panelu, ale czy Wilkosz przyjmie werdykt bez oporów, tym bardziej że pozycja była naprawdę trudna? Zastosowałem swoją metodę doboru panelu i pan Andrzej z bólem wyznaczył kilku potencjalnych sędziów - panelistów.
Minęło kilka rund, podchodzi pan Andrzej i pyta: jak tam wyniki panelu?
Odpowiadam, że na pierwszy ogień poszedł Witt Klapper - ale nie mam dobrych wieści..... 0-1 na niekorzyść.
Kątem oka rejestruję w korytarzu dwóch, ostro gestykulujących panów porozumiewających się nieco podniesionym głosem. Zgadliście kto to?
Dodam tylko że decyzja panelu została przyjęta ze zrozumieniem.
Sędzia dobierając panel powinien zapewnić potencjalnym uczestnikom odpowiedni czas do namysłu, przekazując wszelkie możliwe szczegóły takie jak założenia, kto jest przeciwnikiem, jaka jest sytuacja taktyczna itd. - to znaczy określić warunki w jakich podejmowana była decyzja. Sami wiecie jakie jest to ważne i jaki może mieć wpływ na wybór akcji. Dodatkowo, mam gorący apel do sędziów: jeśli turniej grany jest systemem barometr i wynik problemowego rozdania wpływa na rozstawienie do następnej rundy, nie bójcie się przedłużyć przerwę o kilka minut, ceną jest "przywrócenie sprawiedliwość"

Tyle o panelu. A teraz wracamy do casusu Tadzia. Kto ma jakiś pomysł aby zmienić wynik rozdania?
Prawidłowa decyzja sędziego to wpisanie do protokołu wyniku 3 NT = 9 lew !!!
Dlaczego? Jeśli nie znaleźliście prawidłowego rozwiązania to znaczy że nie doceniliście piekielnej inteligencji Tadzia - pamiętacie na wstępie założyłem, ze rozdanie rozgrywane jest na bardzo wysokim poziomie. Jaki wist oddalibyście z ręki "W" bez dodatkowej informacji o fakcie posiadania przez partnera K i D pik (informacja ta została przekazana pierwszym wistem z niewłaściwej ręki lecz zgodnie z prawem jest informacją nielegalną dla "W" i nie wolno mu jej wykorzystać)
Normalnym wistem jest dama kier i taki wist padł na większości stołów. Po tym wiście średnio zaawansowany rozgrywający łatwo weźmie 9 lew. Cztery kierowe, cztery karowe i as trefl. A tymczasem co się stało w "autentycznym" rozdaniu?
"W" dokonał bardzo precyzyjnej analizy. Jeśli partner ma króla i damę pik, to z licytacji i bilansu wynika, że nie może posiadać nic więcej (razem mamy 15 PC a oni grają 3NT.) Stwierdził więc, że wist w damę kier w większości przypadków pomoże a nie zaszkodzi rozgrywającemu, oddał więc pasywny wist karowy z nadzieją, że przy wartościach jego ręki kontrakt nie będzie z góry a sposób rozgrywki i ujawnione w jej trakcie walory rozgrywającego, pozwolą mu na ściągniecie lew pikowych w majestacie prawa. Spekulacja? Widziałem protokół tego rozdania....
Tak na wszelki wypadek informuję, że postaci występujące w tej opowieści są fikcyjne a ewentualna zbieżność faktów z sytuacją mającą miejsce w rzeczywistości - jest przypadkowa.

Zbigniew Sagan
[email protected]


[ wyniki ] [ liga ] [ kalendarz ] [ zarząd ] [ klasyfikacja ] [ teksty ]
[ linki ] [ mecenasi ] [ strona główna]