 |








 |
|
Trudna sprawa - Panel
Ostatnio podniosły się głosy:
Co tam tak u was ostatnio tak cicho w tym waszym Krakowie?
Postanowiłem więc sprowokować naczelnych redaktorów naszej strony internetowej.
Najpierw scenariusz wydarzeń: ostatnia runda turnieju granego barometrem,
na zapis średni, oczywiście pierwszy stół, za to ostatnie rozdanie, decydujące
o tym która z par odjedzie nowiutkim Porsche. Pozycje zajmują:
N - Jeff Mackstroth
S - Erick Rodwell
W - Tadeusz Biernat
E - Reggi Sukiennik
Rozkład kart jak na diagramie poniżej a licytacja krótka:
"S" otwiera 1 NT - PAS - N licytuje 3NT.....Pasy
Erick z niepokojem oczekuje pierwszego wistu, a tu na stole pojawia się
król pik.
Tak, tak wist padł z niewłaściwej ręki - cóż - nerwy zawiodły Reggiego.
Panie SędzioOOO !!!
Oczywiście Erick doskonale zna swoje prawa i po krótkim namyśle, zakazuje
wistu w piki. Król pik zostaje podjęty.
Teraz Tadziu. Po bardzo dojrzałej analizie, atakuje 5 karo.
1 LEWA : 5 karo - 10 karo - walet karo - król karo
2 LEWA : 2 kier - walet kier - król kier - piątka kier (nie choć w kara)
3 LEWA : dama trefl - dwójka trefl - dziewiątka tref - król trefl
4 LEWA : dwójka karo - czwórka karo - trójka karo - ósemka karo
5 LEWA : as kier - szóstka kier - czwórka kier - trójka kier
6 LEWA : ósemka kier - dama kier - czwórka kier - dziesiątka trefl (chodź
w piki !)
7 LEWA : as pik a następnie pik i kolejne cztery lewy dla WE
Wynik rozdania bez dwóch. Ale cóż to? Erick wrzeszczy na całą salę DIRECTOR
!!!
Jest tak zdenerwowany, że trudno zrozumieć o co mu chodzi. Ze strzępów
słów można się domyślić, że nie podobają mu się zagrania przeciwników
i pyta sędziego czy LHO może tak bezczelnie zagrać w piki w lewie 7 i
kolejnych - obkładając go bez dwóch.
Sędzia spokojnie pyta Tadzia co skłoniło go do zagrania w piki w lewie
7 i 8?
I tu - jak na bardzo wysoki poziom rozgrywek przystało - słyszy następującą
analizę:
Z dotychczasowej rozgrywki zlokalizowałem u rozgrywającego: asa kier,
króla i damę karo, oraz asa i waleta trefl. Ponieważ otwarcie 1 NT jest
w sile 14-16 to jedyne co partner może posiadać aby odebrać należne nam
lewy to: król - z bardzo prawdopodobną damą pik.
Dlatego zagrałem w piki. Piękna logiczna analiza może wzbudzić podziw
!
Sędzia już prawie miał utrzymać wynik ale......
I tu pytanie do czytelnika: Jaki werdykt powinien wydać sędzia?
Dla ułatwienia dodam, szczególnie wszystkim którym Tadziu zalazł za skórę,
że przyjmę wszelkie możliwe zastrzeżenia co do ewentualnej czystości gry
Tadzia w tym rozdaniu. Jeśli tylko będzie taka możliwości to go......
"przywrócę sprawiedliwość". Szukajcie a znajdziecie. Problem
nie jest łatwy choć bardzo starałem się Was naprowadzić.
Ale, ale ... miało być o panelu? W wielu wypadkach przepisy przewidują,
aby sędzia brydżowy posługiwał się "panelem zawodników" w sprawie
rozstrzygania problemów typu: miał czyste zagranie?, wist?, licytację?
czy nie miał? Posłużył się informacją z nielegalnego źródła (namysł, gest,
wahanie itp.) czy też nie?
Sama zasada jest bardzo słuszna ale napotykamy tu na poważny problem.
W panelu powinni brać udział zawodnicy o poziomie gry - zbliżonym do poziomu
zawodnika podejmującego dyskusyjną akcję. I teraz postawcie się w roli
sędziego który taki panel ma dobrać. Tu, z praktyki przedstawię dwa scenariusze.
Scenariusz 1: akcja została zaakceptowana przez panel, przeciwnicy "potencjalnego
wykraczającego" - z reguły nie protestują i wszystko przebiega normalnie.
Scenariusz 2: akcja "potencjalnego wykraczającego" nie została
zaakceptowana przez "panel" i tu przeciwnicy nigdy nie protestują
- natomiast biedny - już nie potencjalny - wykraczający, wchodzi do akcji.
W tym wypadku możliwe są dwa następujące scenariusze:
Scenariusz 1: kogo ty wziąłeś do panelu? Przecież ten A to brydżowy kretyn
a ten B to nie odróżnia blotki od asa, a C - przecież wiesz ze jesteśmy
skłóceni. I ja mam być przez nich sądzony, czy oni prezentują mój poziom
gry !!??
Scenariusz 2 (rzadziej występujący) wziąłeś do panelu Wilkosza, Leśniewskiego,
Martensa - i słyszysz: przecież wiesz że ja gram od nich słabiej (bardzo
rzadki ptaszek w brydżowym światku, że ktoś przyznaje się że gra gorzej
niż inni ale cel uświęca środki)
Jaka jest na to rada, aby decyzja panelu była w pełni i bez uwag zaakceptowana
przez "potencjalnego wykraczającego? Otóż na własny użytek wymyśliłem
coś takiego: zwracam się z prośbą do zainteresowanego aby sam wybrał "panel"
- oczywiście zastrzegam sobie prawo do usunięcia z panelu "bliskich
przyjaciół" zainteresowanego lub nie mówię uczestnikom panelu, kto
jest przedmiotem badania. Uwierzcie - to działa.
Tu mała anegdota - zdarzyło mi się że zostałem wezwany "na namysł"
gdzie "potencjalnym wykraczającym" był Andrzej Wilkosz. Gramy
nasz poniedziałkowy turniej i znajdź tu człowieku panel o sile gry zbliżonej
do Wikosza? Wiem, wiem każdy gra prawie tak samo jak pan Andrzej i mógłby
być członkiem panelu, ale czy Wilkosz przyjmie werdykt bez oporów, tym
bardziej że pozycja była naprawdę trudna? Zastosowałem swoją metodę doboru
panelu i pan Andrzej z bólem wyznaczył kilku potencjalnych sędziów - panelistów.
Minęło kilka rund, podchodzi pan Andrzej i pyta: jak tam wyniki panelu?
Odpowiadam, że na pierwszy ogień poszedł Witt Klapper - ale nie mam dobrych
wieści..... 0-1 na niekorzyść.
Kątem oka rejestruję w korytarzu dwóch, ostro gestykulujących panów porozumiewających
się nieco podniesionym głosem. Zgadliście kto to?
Dodam tylko że decyzja panelu została przyjęta ze zrozumieniem.
Sędzia dobierając panel powinien zapewnić potencjalnym uczestnikom odpowiedni
czas do namysłu, przekazując wszelkie możliwe szczegóły takie jak założenia,
kto jest przeciwnikiem, jaka jest sytuacja taktyczna itd. - to znaczy
określić warunki w jakich podejmowana była decyzja. Sami wiecie jakie
jest to ważne i jaki może mieć wpływ na wybór akcji. Dodatkowo, mam gorący
apel do sędziów: jeśli turniej grany jest systemem barometr i wynik problemowego
rozdania wpływa na rozstawienie do następnej rundy, nie bójcie się przedłużyć
przerwę o kilka minut, ceną jest "przywrócenie sprawiedliwość"
Tyle o panelu. A teraz wracamy do casusu Tadzia. Kto ma jakiś pomysł
aby zmienić wynik rozdania?
Prawidłowa decyzja sędziego to wpisanie do protokołu wyniku 3 NT = 9 lew
!!!
Dlaczego? Jeśli nie znaleźliście prawidłowego rozwiązania to znaczy że
nie doceniliście piekielnej inteligencji Tadzia - pamiętacie na wstępie
założyłem, ze rozdanie rozgrywane jest na bardzo wysokim poziomie. Jaki
wist oddalibyście z ręki "W" bez dodatkowej informacji o fakcie
posiadania przez partnera K i D pik (informacja ta została przekazana
pierwszym wistem z niewłaściwej ręki lecz zgodnie z prawem jest informacją
nielegalną dla "W" i nie wolno mu jej wykorzystać)
Normalnym wistem jest dama kier i taki wist padł na większości stołów.
Po tym wiście średnio zaawansowany rozgrywający łatwo weźmie 9 lew. Cztery
kierowe, cztery karowe i as trefl. A tymczasem co się stało w "autentycznym"
rozdaniu?
"W" dokonał bardzo precyzyjnej analizy. Jeśli partner ma króla
i damę pik, to z licytacji i bilansu wynika, że nie może posiadać nic
więcej (razem mamy 15 PC a oni grają 3NT.) Stwierdził więc, że wist w
damę kier w większości przypadków pomoże a nie zaszkodzi rozgrywającemu,
oddał więc pasywny wist karowy z nadzieją, że przy wartościach jego ręki
kontrakt nie będzie z góry a sposób rozgrywki i ujawnione w jej trakcie
walory rozgrywającego, pozwolą mu na ściągniecie lew pikowych w majestacie
prawa. Spekulacja? Widziałem protokół tego rozdania....
Tak na wszelki wypadek informuję, że postaci występujące w tej opowieści
są fikcyjne a ewentualna zbieżność faktów z sytuacją mającą miejsce w
rzeczywistości - jest przypadkowa.
Zbigniew Sagan
[email protected]
|
|